
Aż cztery gole zdobył Adrian Gilant, a po trzy Eryk Więdłocha i Aleksander Dzięcielski. Dwa trafienia zapisał na koncie Michał Zwierz, zaś rzut karny bardzo pewnie wykorzystał kapitan Kacper Witkowski.

Mazovia Mińsk Mazowiecki wygrała już po raz piąty po awansie do III ligi i umocniła się na pozycji wicelidera. W piątkowe południe pokonała jednego z najlepszych rywali Widzew II Łódź 3:2. Zwycięską bramkę strzelił Michał Gładysz w 75 minucie.

Strzelanie rozpoczął najbardziej doświadczony 21-letni Aleksander Dzięcielski, a potem pięć goli zdobyli 16-latkowie Bartosz Szczepek i Marcin Sadoch. W III rundzie Okręgowego Pucharu Polski Mazovia II Mińsk Mazowiecki pokonała Niwę Tęczki 6:1 (0:1).

Z meczu na mecz rozkręca się liderująca w tabeli Ligi Okręgowej Mazovia II Mińsk Mazowiecki. W niedzielne popołudnie zaaplikowała aż 6 goli Wildze Miastków Kościelny, tracąc zaledwie 1.

Po znakomitym występie piłkarze Mazovii Mińsk Mazowiecki rozgromili Olimpię Zambrów 5:0 i wrócili na III-ligowe podium. Podopieczni trenera Damiana Guzka byli dwie klasy lepsi od rywali, którzy od 20 minuty grali w osłabieniu po czerwonej kartce.

Mazovia Mińsk Mazowiecki zremisowała z Polonią Lidzbark Warmiński 2:2 w meczu szóstej kolejki III ligi. Zwycięstwo straciliśmy w 94 minucie…

Drużyna Mazovii II Mińsk Mazowiecki umocniła się na prowadzeniu w tabeli Ligi Okręgowej. W sobotnie południe pokonała ULKS Gołąbek 4:1, wszystkie gole strzelając w pierwszej połowie.

Tomasz Babiloński wrócił do gry po rocznej przerwie i strzelił dwie bramki dla Mazovii II Mińsk Mazowiecki w meczu okręgowego Pucharu Polski z Orłem Unin (4:1).

Po wygranej tydzień temu u siebie z Orłem Unin 4:0, dziś Mazovia II Mińsk Mazowiecki jeszcze wyżej pokonała na wyjeździe MKS Małkinia 5:0. Podopieczni trenera Przemysława Cegiełko z dorobkiem 7 punktów w trzech kolejkach są liderem Ligi Okręgowej.

Pierwszy w historii mecz Mazovii Mińsk Mazowiecki z Olimpią Elbląg zakończył się remisem 2:2. Bramki dla „Mazy” strzelili Cezary Sauczek z karnego w 42 minucie i Mateusz Szwed w 92 (!). Znów całą drugą połowę graliśmy w „dziesiątkę”.











