Mazovia jak zawsze walczyła do końca, ale tym razem bez happy endu. Od stanu 0:2 przejęła kontrolę nad meczem z Wigrami Suwałki, jednak nie zdobyła choćby kontaktowej bramki. Duma Mińska jest dalej wiceliderem III ligi. Podziękowania dla kibiców za świetny doping.

Goście okazali się bardzo skuteczni. Ich pierwsza groźniejsza akcja przyniosła im prowadzenie w 16 minucie, zaś w 47, tuż po rozpoczęciu drugiej połowy, podwyższyli rezultat po rzucie rożnym. Praktycznie innych okazji nie mieli, Mazovia stworzyła dużo więcej, lecz w futbolu liczy się to, co w siatce. Trzeba też oddać Wigrom, że okazały się – zresztą zgodnie z przewidywaniami – bardzo wymagającym rywalem. I znów, grającym prostymi środkami, najczęściej dalekim podaniem do przodu, ale… skutecznie. To było słowo klucz w sobotnim spotkaniu.
Mecz rozpoczął się od serii rożnych dla Mazovii, niestety bez konkretów. W 11 minucie nasi piłkarze wyprowadzili wzorcową kontrę, do tego w przewadze liczebnej 4 na 3. Mateusz Różański zagrał do Patryka Zycha, a ten odegrał do Cezarego Sauczka. Zdołał oddać strzał, ale piłkę odbił Mateusz Taudul. Nawet gdyby padł gol, nie zostałby uznany, gdyż sędzia odgwizdał spalonego.
Pierwsza połowa była wyrównana, tak jak zapowiadaliśmy kilka dni temu to będzie rywalizacja „system” na „system”, bowiem obie drużyny grają w identycznych ustawieniach. Kibice mogli być zadowoleni z poziomu, oczywiście szkoda porażki. W zespole „Mazy” zabrakło chyba decyzyjności w polu karnym, a konkretnie uderzeń na bramkę.
W przerwie nastąpiły dwie zmiany – na boisku pojawili się Adrian Szczutowski i Adrian Gilant w miejsce Mateusza Augustyniaka i Mateusza Różańskiego. Później trenerzy Damian Guzek i Alan Grabek (asystent) wprowadzili jeszcze Rafała Parobczyka, Mateusza Szweda i Eryka Więdłochę. Z minuty na minuty gra Mazovii wyglądała coraz lepiej, zabrakło szczęścia pod bramką Wigier.
W 58 minucie po wrzutce Adriana Gilanta z piłką minął się Piotr Witasik i trafiła ona pod nogi Adriana Szczutowskiego. Napastnik naszej drużyny w momencie oddawania strzału był faulowany, lecz arbiter miał inne zdanie. Skończyło się na żółtej kartce za protesty.
SPONSOR MECZU

KOSBUD Bracia Kosińscy Sp. z o.o. Od ponad 20 lat jest polskim producentem systemów ociepleń i okładzin elewacyjnych. Firma prowadzi swoją działalność na rynku krajowym i zagranicznym. Wiodącym produktem firmy KOSBUD są tynki i farby produkowane w szerokiej gamie kolorystycznej oraz okładziny elewacyjne imitujące lamele, kamień, granit, deskę i klinkier, stosowane w zewnętrznych systemach ociepleń.
Dziękujemy za wsparcie klubu firmie KOSBUD i zapraszamy wszystkich kibiców do skorzystania z szerokiej oferty, która jest na stronie : www.kosbud.com.pl
Dziesięć minut później kolejna świetna oskrzydlająca akcja, tym razem z prawej strony. W tempo podawał Mateusz Szwed, a z powietrza uderzał Adrian Gilant. Świetnie spisał się golkiper z Suwałk. Z kolei w 69 minucie z 5 metrów Tomasz Wełna główkował wprost w Mateusza Taudula. To nie koniec naporu „Mazy” – w 71 minucie znów bliski wpisani się na listę strzelców był Adrian Szczutowski.
W 84 minucie kapitalnie zagrywał Michał Janota, a Rafał Parobczyk znalazł się w sytuacji sam na sam. I ponownie górą był bramkarz Wigier, najlepszy na murawie w Mińsku Mazowieckim.
Za tydzień (3 października) Mazovia zagra o g. 18:00 z Wartą Sieradz, która w tej kolejce pauzuje. Mecz z Widzewem II Łódź został przełożony na 21.10. W piątek Warta rozegrała sparing z II-ligowym Sokołem Kleczew, zwyciężając 2:0.
Mazovia Mińsk Mazowiecki – Wigry Suwałki 0:2 (0:1)
Bramki: Kacper Rejterada 16, Oliwier Kucharczyk 47.
Mazovia: Burta, Szyszkowski, Siwkowski, Wełna, Janota, Kobiałka, Różański (46 Gilant), Cielemęcki (64 Szwed), Zych (64 Parobczyk), Sauczek (72 Więdłocha), Augustyniak (46 Szczutowski).

| 10 kolejka |
MKS MAZOVIAMińsk Mazowiecki | ![]() |
WIGRYSuwałki |
| (0) 0 | : | 2 (1) |