9| Mazovia zdjęła klątwę. Pierwsza taka wygrana od 7 lat

Po serii niepowodzeń z Wisłą II Płock, Mazovia Mińsk Mazowiecki pokonała „Nafciarzy” 3:2 i umocniła się na pozycji wicelidera III ligi. Zwycięską bramkę strzelił w 88 minucie Adrian Gilant.

9| Mazovia zdjęła klątwę. Pierwsza taka wygrana od 7 lat

Duma Mińska czekała na zwycięstwo nad rezerwami tego klubu Ekstraklasy od 14 września 2019 roku. Mazovia wygrała IV-ligowe spotkanie 3:0, kapitanem był Alan Grabek, dziś asystent trenera Damiana Guzka. U rywali w drugiej połowie zagrał Adrian Szczutowski, wychowanek Płocczan, obecnie w składzie „Mazy”. Pod nieobecność zawieszonego za kartki Mateusza Augustyniaka wystąpił w podstawowym składzie i rozegrał dobre spotkanie. Dwoił się i troił, asystował przy pierwszym golu Cezarego Sauczka, miał udział także w akcji, w której faulowany był Patryk Zych, a karnego wykorzystał niezawodny Cezary Sauczek. Przy stanie 2:2 Adrian Szczutowski mógł trafić do siatki z bliskiej odległości, ale niestety golkiper Szymon Wadas wyszedł obronną ręką.

– Przechyliliśmy szalę na swoją korzyść i zgarniamy 3 punkty, chociaż mecz mógł potoczyć się w obie strony. Przeciwnik też miał swoje szanse przy 2:2. Ważne, że Mazovia gra do końca i kolejny raz zdobywa bramkę w ostatnich minutach – mówił trener Damian Guzek, podkreślając charakter i determinację swoich podopiecznych. Chwalił też m.in. 19-letniego Adriana Gilanta, który wszedł z ławki rezerwowych i ładnym uderzeniem strzelił bramkę na 3:2. – Nie ustrzegliśmy się błędów, nie wszystko nam wychodzi, ale wykorzystaliśmy więcej sytuacji od przeciwników – dodał szkoleniowiec Mazovii.

Przed tym spotkaniem nasza drużyna była 2, a Wisła II 3 w tabeli. Płocczanie przyjechali do Mińska Mazowieckiego w bardzo mocnym składzie, m.in. z Marcinem Kościeleckim, który błyszczał skutecznością na początku sezonu i w nagrodę został przesunięty do zespołu Ekstraklasy. Nic dziwnego, że po porażce nie ukrywali rozczarowania i niezadowolenia z braku punktów. To jednak Mazovia miała więcej okazji podbramkowych i może nieznacznie, ale jednak była lepsza. Choć z perspektywy gości bardziej sprawiedliwym rezultatem byłby remis.

Cały mecz był wyrównany, otwarty i bardzo emocjonujący. Między 9 a 10 minutą lider środka pola Michał Janota wykonywał dwa rzuty rożne (potem jeszcze trzeciego Radosław Cielemęcki), a po jednym z nich w zamieszaniu z woleja uderzał Michał Kobiałka. Niewiele zabrakło aby piłka wpadła do siatki. Później dwa razy z dystansu strzelał Michał Janota. Z kolei w 25 minucie rajd lewą stroną Radosława Cielemęckiego, wpadł w pole karne, ale po jego dograniu nikt nie zdołał oddać strzału. W kolejnej akcji „klepkę” zagrali Cezary Sauczek oraz Adrian Szczutowski i ten pierwszy pokonał Szymona Wadasa.

Niestety nie udało się utrzymać korzystnego wyniku do przerwy, bowiem w 43 minucie huknął pod poprzeczkę Nikodem Rogowski. Z tym że chwilę wcześniej w walce o górną piłkę chyba jednak faulowany był Michał Gładysz. Prawdopodobnie to był jeden z niewielu błędów dobrze prowadzącego zawody sędziego głównego.

Na drugą część meczu Mazovia wyszła w zmienionym składzie, tj. z wracającym po kilkutygodniowej absencji Tomaszem Wełną i Erykiem Więdłochą. Zastąpili Jakuba Szyszkowskiego i Radosława Cielemęckiego. Początek należał do Dumy Mińska, a starania przyniosły powodzenie w 55 minucie. W polu karnym Wisły II mocno popracował Adrian Szczutowski, wreszcie piłka trafiła pod nogi Patryka, który w momencie oddawania strzału został sfaulowany. Ponownie Mazovię na prowadzenie wyprowadził Cezary Sauczek, specjalista nie tylko od „jedenastek”. Ale radość kibiców trwała tylko 10 minut, bowiem w dość niegroźnej sytuacji wyrównał Przemysław Misiak.

Potem trwała wymiana ciosów, raz jedni atakowali, raz drudzy. Mimo zmęczenia, dalej intensywność gry była na dobrym poziomie. Nic dziwnego, bowiem rywalizowała czołówka III-ligowców. W 88 minucie po podaniu Cezarego Sauczka gola na wagę wygranej zdobył lewą nogą Adrian Gilant.

W końcówce było mnóstwo nerwów, m.in. w sytuacji kiedy Józef Burta nie słyszał odliczania sędziego i… nie zdążył rozpocząć akcji wybiciem z piątego metra. Zgodnie z nowymi przepisami to oznaczało rzut rożny dla przyjezdnych. Na szczęście bez konsekwencji.

Za tydzień Mazovia zagra znów u siebie o 16:00 – to będzie pierwsze w historii spotkanie z Wigrami Suwałki.

Mazovia Mińsk Mazowiecki – Wisła II Płock 3:2 (1:1)

Bramki: Mazovia – Cezary Sauczek 26, 55 (karny), Adrian Gilant 88; Wisła II – Nikodem Rogowski 43, Przemysław Misiak 65.

Mazovia: Burta, Gładysz, Siwkowski, Szyszkowski (46 Wełna), Janota, Kobiałka (85 Parobczyk), Różański (79 Gilant), Cielemęcki (46 Więdłocha), Zych, Sauczek, Szczutowski (79 Szwed).

Zrzut ekranu 2026 09 19 230810
Obserwuj nas i polub:
icon Subscribe pl PL
Pin Share
9 kolejka
MKS MAZOVIAMKS MAZOVIA
Mińsk Mazowiecki
VS WISŁA II WISŁA II
Płock
(1) 3:2 (1)

Sponsorzy

Mińsk MazowieckiPowiat MińskiAKPOLMOSiRAkademia piłkarskaPEC Mińsk MazowieckiZINACartPolandSport SiedlceMMZVincec Foto Sport