Zwycięstwo Mazovii nad Łomżą w bardzo dobrym stylu

Cieszy wynik, a jeszcze bardziej gra i styl Mazovii Mińsk Mazowiecki, która w piątkowym sparingu pokonała czołowego 3-ligowca ŁKS Łomża 3:1. Dwie bramki zdobył Patryk Zych, jedną Julian Świątek, a w końcówce 120-minutowego sparingu Michał Podpora trafił w słupek.

Zwycięstwo Mazovii nad Łomżą w bardzo dobrym stylu

Trenerzy drużyn Damian Guzek i Marcin Sasal uzgodnili, że spotkanie potrwa 2×60 min. W Mazovii wystąpiło 23 zawodników, a najkrócej – bo zaledwie 22 minuty – Adrian Wielgolaski, który niestety doznał kontuzji. Miejmy nadzieję, że przerwa w treningach nie będzie długa i wkrótce, razem z Michałem Kopczyńskim, wróci do zespołu. Dzisiaj w kilku akcjach zdążył pokazać swoje umiejętności i progres jaki poczynił w ostatnich miesiącach. Zresztą pochwalić trzeba wszystkich piłkarzy, bo zagrali bardzo dobry mecz, na dużej intensywności, szybko, składnie i skutecznie. Nasz szkoleniowiec tonował nastroje: – To tylko sparing, na spokojnie… Z pewnością jednak to był najlepszy sparing i to nie tylko w tym „okienku”.

Pojedynek klubów z czołówki 4 i 3 ligi był ciekawym widowiskiem, do przerwy może ciut więcej z gry mieli Łomżynianie, ale na tablicy wyników był remis 1:1. Wszystko zaczęło się w 11 minucie od groźnego strzału z dystansu Mateusza Bieniasa. Bramkarz odbił piłkę na róg, a z kornera dośrodkował Michał Janota. Piłkę wybił jeden z obrońców, a ta trafiła pod nogi Juliana Świątka, który z półwoleja z kilkunastu metrów umieścił ją w siatce. Rywale wyrównali pięć minut później z rzutu karnego, egzekwowanego przez Huberta Antkowiaka.

Bardzo dobrą sytuację w 30 minucie miał Mateusz Szwed, któremu dogrywał z lewej strony Danian Pavlas. Po uderzeniu „Szwedzika” defensor ŁKS-u wybił piłkę zmierzającą do bramki. W 34 minucie świetnym wyjściem z własnej połowy popisał się Eryk Więdłocha, przebiegł z piłką około 40 metrów i został sfaulowany przed polem karnym. Z wolnego niecelnie uderzył Mateusz Szwed. Z kolei ekipa Marcina Sasala swoją okazję miała za sprawą Tymoteusza Klupsia, który niewiele się pomylił strzelając po długim słupku.

Na drugą połowę Damian Guzek desygnował dziewięciu nowych zawodników, na boisku zostali tylko Oskar Siwkowski i Danian Pavlas. Mazovia rozkręcała się z minuty na minuty, a jej przewaga rosła. I jeśli chodzi o sytuacje podbramkowe, i strzały. Łomża zagroziła nam poważnie raz, ale Józef Burta przeniósł piłkę nad poprzeczką.

W 76 minucie bliski zdobycia gola na 2:1 był Patryk Zych; świetnie podawał Igor Gadaj, który „otwierał” szansę także w kilku innych akcjach. Na bramkę przeciwników uderzali też m.in. Mateusz Różański, Adrian Gilant i Maciej Jankowski. Wreszcie w 108 minucie Mińszczanie przechwycili piłkę w „16” ŁKS-u i Patryk Zych niemal wjechał z nią do bramki. W 113 ten sam piłkarz podwyższył rezultat na 3:1, wykorzystując sytuację sam na sam z golkiperem. Natomiast w 116 lewą stroną popędził Kacper Skwierczyński i dokładnie dograł do wbiegającego Michała Podpory, który huknął w słupek. Na koniec jeszcze z pierwszej piłki efektownego gola próbował zdobyć Maciej Jankowski.

Mazovia Mińsk Mazowiecki – ŁKS Łomża 3:1 (1:1) 2×60 minut

Bramki: Mazovia – Julian Świątek (12), Patryk Zych (108, 113); Łomża – Hubert Antkowiak (17-karny).

Mazovia: Kiliszek (61 Burta), Bienias (61 Gładysz), Siwkowski (87 Tywanek), Wełna (61 Lewandowski), Pavlas (75 Różański), Szwed (61 Wielgolaski)(83 Podpora), Janota (61 Gadaj), Kuczałek (61 Gilant), Więdłocha (61 Skwierczyński), Świątek (61 Zych), Szczutowski (61 Jankowski).

Zrzut ekranu 2026 02 13 175500
Obserwuj nas i polub:
icon Subscribe pl PL
Pin Share
Sparing 5
MKS MAZOVIAMKS MAZOVIA
Mińsk Mazowiecki
VS ŁKS ŁOMŻA ŁKS ŁOMŻA
Łomża
(1) 3:1 (1)

Sponsorzy

Mińsk MazowieckiPowiat MińskiAKPOLMOSiRAkademia piłkarskaPEC Mińsk MazowieckiZINACartPolandSport SiedlceMMZVincec Foto Sport