
Piłkarze Mazovii Mińsk Mazowiecki bardzo dobrze spisują się w pierwszym swoim sezonie na boiskach III ligi. Ale każdy mecz to szczególne wyzwanie. Nie inaczej będzie w sobotę, 3 października w spotkaniu z Wartą Sieradz. W barwach Olimpii Zambrów w sezonie 2023/24 piękną bramkę na tym stadionie strzelił Rafał Parobczyk z rzutu wolnego.
—-
Redakcja: Po 10 kolejkach na czele III-ligowej tabeli są mistrz i wicemistrz IV ligi, tj. Weszło Warszawa i Mazovia. Można taki stan rozpatrywać w kategoriach sensacji?
Rafał Parobczyk: W kategorii lekkiego zaskoczenia jak najbardziej, natomiast nie użyłbym słowa „sensacja”. Zawsze powtarzałem, że drużyny, które awansują z IV ligi mazowieckiej do III ligi zazwyczaj są w stanie od razu być konkurencyjne także szczebel wyżej. To pokazał już poprzedni sezon, w którym Ząbkovia była jedną z najlepszych drużyn w rundzie jesiennej, zaś Troszyn w wiosennej. Przykłady Weszło i Mazovii tylko to potwierdziły. Obie drużyny nie dokonały przed sezonem większych rewolucji, więc w ich grze widać ciągłość pracy trenerów i rozsądne budowanie kadry.
Red.: Dopiero na koniec listopada, po 19 serii gier, będzie można powiedzieć, które zespoły walczą o awans, a które o utrzymanie?
R.P.: Pierwsze wnioski można wyciągnąć już teraz. Jednak z drugiej strony liga jest tak wyrównana, że jestem przekonany, iż tych przetasowań w tabeli będzie jeszcze bardzo dużo aż do samego końca.
Red.: Droga Pogoni Grodzisk Mazowiecki i Unii Skierniewice z III do I ligi działają na wyobraźnię… Mazovia byłaby gotowa na taki szybki przeskok sportowy?
R.P.: Sportowy być może tak, choć oczywiście jest to piekielnie trudne i wymaga ogromu pracy związanej z ciągłym udoskonalaniem tej drużyny, dokładaniem kolejnych elementów i wymianą tych nieodpowiednich. Jednak aby w ogóle myśleć o kolejnych krokach sportowych, to niezbędne są postępy w infrastrukturze. Zarówno Pogoń, jak i Unia już w trzeciej lidze dysponowały bardzo dobrymi ośrodkami, które pozwalały tym drużynom na stały rozwój i podnoszenie poziomu swojej gry, a w konsekwencji na pięcie się po kolejnych szczeblach. Nie wystarczy zatrudnić do wyścigu Roberta Kubicę i oczekiwać, że bez problemu pokona rywali, jeśli ma do dyspozycji tylko Poloneza.
Red.: Marzenia o wysokiej lokacie w pierwszym sezonie III ligi nie ziszczą się, jeśli zespół będzie tracił średnio prawie 2 bramki w meczu?
R.P.: Zdecydowanie tak. Gra obronna naszego zespołu wymaga szybkiej i zdecydowanej poprawy.
Red.: Rafał Parobczyk to rozgrywający, dyrygent zespołu, który potrafi zanotować fantastyczną asystę. Tymczasem z Wigrami Suwałki stanąłeś przed szansą zdobycia gola w sytuacji sam na sam z bramkarzem.
R.P.: Zabrakło lepszego uderzenia: mocniejszego i z podniesieniem piłki nad nisko interweniującym bramkarzem.
Red. W sobotę zagrasz w Sieradzu, gdzie w swoim poprzednim sezonie III-ligowym (2023/24) strzeliłeś bramkę dla Olimpii Zambrów (2:0). Jak ona padła?
R.P.: Była to z pewnością jedna z moich najpiękniejszych bramek w życiu, bo padła po uderzeniu bezpośrednio z rzutu wolnego z około 25 metrów w samo okienko bramki Warty.
Red.: To były najlepsze wspomnienia ze stadionu naszego najbliższego rywala?
R.P.: Grałem tam jeszcze kilka razy, natomiast bramkę strzeliłem tylko raz, więc jest to zdecydowanie najprzyjemniejsze wspomnienie z tego stadionu.