Mazovia Mińsk Mazowiecki pokazała, że może jak równy z równym grać z czołowym zespołem III ligi. Ale do finału Mazowieckiego Pucharu Polski awansowała Wisła II Płock, która lepiej wykonywała „jedenastki”.

Emocjonujące i prowadzone w niezłym tempie spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Na tym etapie rozgrywek nie ma dogrywki, dlatego sędzia zarządził rzuty karne. Ze strony Dumy Mińska przygotowani byli: Patryk Zych, Kacper Skwierczyński, Michał Gładysz, Danian Pavlas i… Dawid Rosiak. Kibice liczyli, że „Rosiu” obroni któryś ze strzałów, a na koniec sam zapewni zwycięstwo naszej drużynie. Szkoda, że taki scenariusz się nie ziścił. „Nafciarze” wykorzystali pięć karnych, a ze strony Mazovii gola nie zdobył tylko Kacper Skwierczyński i w tej sytuacji – przy stanie 5:3 dla gości – Dawid Rosiak nie dostał swojej szansy…
Podopieczni trenera Damiana Guzka wystąpili w środę bez: Tomasza Lewandowskiego, Tomasza Wełny, Oskara Siwkowskiego, Józefa Burty. W pierwszym składzie pojawił się m.in. grający na co dzień w rezerwach Szymon Tywanek, a na ławce usiadł 15-letni Alan Nowak z drużyny juniorów.
Mazovia zagrała jak przystało na zespół aspirujący do występów na wyższym niż IV-ligowy poziom, z dużym zaangażowaniem i jakością piłkarską. Nasi zawodnicy rozegrali dobry mecz z wyżej notowanym rywalem, a biorąc pod uwagę liczbę stworzonych sytuacji byli bliżsi wygranej. Świetnie wyglądały szybkie wyjścia Mazy z własnej połowy, kilkoma „klepkami” gospodarze przedostawali się w okolice pola karnego Wisły. W 18 minucie po takiej akcji groźnie uderzał Julian Świątek. Z kolei w 30 minucie „Julo” miękko dośrodkował z linii końcowej, ciut za wysoko, aby piłkę mógł sięgnąć mierzący 195 cm Adrian Szczutowski, wychowanek Płocczan.
W końcówce pierwszej połowy przycisnęli przyjezdni, jednak bardzo dobrze i niekiedy instynktownie bronił Dawid Rosiak, m.in. odbił piłkę po strzale z wolnego i rykoszecie w 42 minucie. Z kolei w doliczonym czasie z ponad 20 metrów huknął Michał Kuczałek, a bramkarz odbił piłkę wprost w nadbiegającego Adriana Szczutowskiego. Centymetrów zabrakło, aby Mazovia wyszła na prowadzenie.
Mińszczanie strzelili gola w 50 minucie po akcji prawą stroną Juliana Świątka, który świetnie dograł do Patryka Zycha. Ten został zablokowany w „16”, lecz natychmiast wstał i podał do stojącego w narożniku pola karnego Eryka Więdłochy. Kapitan Mazovii pięknym strzałem w okienko pokonał Adama Głażewskiego. Później obie drużyny stworzyły niezłe jedenastki, a chyba najlepszą miał Patryk Zych, który strzelał po długim rogu, a bramkarz wybił piłkę na róg. Jeszcze ciekawiej było w 62 minucie, kiedy dużo szybszy od obrońcy Patryk Zych wyszedł na dogodną pozycję, niestety nie udało mu się pokonać golkipera.
III-ligowiec wyrównał w 68 minucie po sprytnym uderzeniu przy słupku Adriana Bielki. Natomiast w 72 minucie Dawid Rosiak, nieco zasłonięty, końcami palców obronił kolejny strzał Wisły II. Między 76 a 80 minutą Mazovia powinna zdobyć drugą bramkę. Najpierw za lekko strzelał Danian Pavlas, a następnie Michał Kuczałek odebrał piłkę przeciwnikowi na jego połowie i zagrał do Patryka Zycha, który posłał piłkę nad poprzeczką. I wreszcie fantastyczny przerzut Szymona Tywanka, Danian Pavlas podał do Mateusza Różańskiego, który minimalnie się pomylił.
Przed dzisiejszym spotkaniem pucharowym zawodników na boisko wyprowadziły dzieci z Zespołu Szkół Specjalnych w Ignacowie. A już w niedzielę, 24 maja o g. 17:00 Mazovia spotka się w IV lidze u siebie z Legionovią Legionowo.
Mazovia Mińsk Mazowiecki – Wisła II Płock 1:1 (0:0), karne 3:5
Bramki: Mazovia – Eryk Więdłocha 50; Wisła II – Adrian Bielka 68.
Mazovia: Rosiak, Bienias, Gładysz, Tywanek, Janota (61 Kopczyński, 79 Gadaj), Kuczałek, Szwed (90+3 Skwierczyński), Zych, Świątek (69 Różański), Więdłocha (69 Pavlas), Szczutowski (61 Jankowski).

















| 1/2 Pucharu Polski MZPN |
MKS MAZOVIAMińsk Mazowiecki | ![]() |
WISŁA IIPłock |
| (1) 3 | : | 5 (1) |