Po meczu z Polonią – rozczarowanie, niedosyt i poczucie straty 2 punktów

Po meczu z Polonią – rozczarowanie, niedosyt i poczucie straty 2 punktów

Tydzień temu z Olimpią Elbląg to Mazovia cieszyła się z gola wyrównującego na 2:2… W Lidzbarku Warmińskim role się odwróciły – Polonia praktycznie w ostatniej akcji uratowała punkt w meczu z Dumą Mińska (także 2:2). Nasi piłkarze nie ukrywali rozczarowania, niedosytu i poczucia straty 2 punktów po powrocie z Warmii i Mazur.

Żal jest tym większy, bowiem nie tylko Mazovia była dwa razy na prowadzeniu, w tym 2:1 w 89 minucie, ale rozegrała dużo lepsze spotkanie od gospodarzy. To podopieczni trenera Damiana Guzka nadawali ton sobotniej rywalizacji i dyktowali tempo gry, z dużą cierpliwością budowali akcje w ataku pozycyjnym mając przed sobą nisko ustawiony zespół Polonii. Indywidualne umiejętności i siła zespołu były po naszej stronie, a na koniec przekonaliśmy się, jak cenne w piłce nożnej jest takie zwyczajne szczęście.

– Odczucie po takim meczu może być tylko jedno, tj. straciliśmy 2 punkty. Byliśmy zdecydowanie lepsi i zdominowaliśmy rywala, który ograniczał się jedynie do faz przejściowych po odbiorze piłki i stałych fragmentów gry. Niestety musimy pamiętać, że w tej lidze jeśli nie zamykasz meczu strzelając na 2:0, 3:0 to każdy przeciwnik jest w stanie ci zagrozić – mówi Michał Kobiałka.

– Zabrakło nam trochę mądrości w końcówce, musimy się tego wyzbyć, bo drużyna z taką jakością, aspirująca o wyższe cele nie może sobie pozwalać na tracenie takich punktów.

Zaskoczenia nie było, wiedzieliśmy, że będziemy operować piłką, że Lidzbark będzie więcej przebywał w obronie niskiej. Cierpliwie budowaliśmy swoje akcje i szukaliśmy swoich okazji. Takie się nadarzyły, świetna akcja Czarka 1:0, a co wydarzyło się w końcówce już mówiliśmy – dodał defensywny pomocnik Mazovii.

W podobnym tonie wypowiadali się również środkowy obrońca Oskar Siwkowski i wahadłowy Mateusz Różański.

– Ogromne rozczarowanie przede wszystkim przez to jak ten mecz wyglądał i nic nie zapowiadało takiego finalnego rezultatu. Raczej spodziewaliśmy się jak ten mecz będzie wyglądać i jedynym zaskoczeniem był sposób, w jaki straciliśmy gole. Zazwyczaj stałe fragmenty to nasza domena – przyznał Oskar Siwkowski.

– Oczywistym jest, że taki wynik pozostawia sporo niedosytu, szczególnie, że byliśmy stroną przeważającą. Największym zaskoczeniem był wynik 0:0 po pierwszej połowie, gdyż przeciwnik mocno się cofnął i mieliśmy dużo pola do popisu. Lecz nie wykorzystaliśmy żadnej sytuacji – stwierdził Mateusz Różański.

Po dwóch remisach po 2:2, szansą na wywalczenie 3 punktów będzie sobotni (5 września, g. 15:00) mecz z Olimpią Zambrów w Mińsku Mazowieckim. Po dwóch zwycięstwach z rzędu, wczoraj Olimpia przegrała z Widzewem II Łódź 3:4.

Obserwuj nas i polub:
icon Subscribe pl PL
Pin Share

Sponsorzy

Mińsk MazowieckiPowiat MińskiAKPOLMOSiRAkademia piłkarskaPEC Mińsk MazowieckiZINACartPolandSport SiedlceMMZVincec Foto Sport