Piłkarz młodzieżowych reprezentacji Radosław Cielemęcki w Mazovii Mińsk Mazowiecki

Piłkarz młodzieżowych reprezentacji Radosław Cielemęcki w Mazovii Mińsk Mazowiecki

W kadrze narodowej Biało-Czerwonych, w kategoriach od U-15 do U-20, Radosław Cielemęcki rozegrał 22 mecze i strzelił 3 bramki. Na boiskach Ekstraklasy grał w Legii Warszawa, Wiśle Płock i Radomiaku. Ostatnio występował w II-ligowym Podhalu Nowy Targ. W Mazovii będzie wzmocnieniem formacji ofensywnych.

Redakcja: W których spotkaniach reprezentacji zdobywałeś gole?

Radosław Cielemęcki: Kilka lat już minęło, ale dość dobrze pamiętam trafienia w kadrze U-17. Z bałkańską drużyną strzeliłem bramkę podczas turnieju w Rumunii, a z pozostałymi rywalami w Pucharze Syrenki – na inaugurację z Gruzinami i w finale z Anglikami. Byłem wtedy zawodnikiem Legii II Warszawa, a mając 17 lat zadebiutowałem w Ekstraklasie.

Red.: Który selekcjoner najbardziej Tobie zaufał?

R.C.: Większość spotkań rozegrałem u trenera Marcina Dorny. Bardzo miło wspominam współpracę, bowiem to był szkoleniowiec, który dawał nam wolną rękę w ofensywie i każdy mógł pokazać na co go stać. Oczywiście mieliśmy założenia taktyczne, które trener pielęgnował, ale pozwalał nam na własną inicjatywę, dążąc do jak największego posiadania piłki, nacierania na rywala i zdobywania goli.

GRA01111

Red.: Którzy zawodnicy przebili się do pierwszej reprezentacji?

R.C.: Kacper Kozłowski mając niecałe 18 lat wystąpił podczas Euro 2021. Ale też było sporo chłopaków, którzy występowali w klubach Ekstraklasy albo zagranicznych, np. Ariel Mosór, Mateusz Łęgowski, Szymon Włodarczyk, Aleksander Buksa, Mariusz Fornalczyk, Krzysztof Bąkowski, Jakub Ojrzyński.

Red.: Występy z orzełkiem przysporzyły zapewne mnóstwo radości, ale czy jesteś w pełni zadowolony?

R.C.: Odczuwałem dumę z możliwości reprezentowania Polski. Myślę, że mój dorobek byłby większy gdyby nie kontuzja, po której pauzowałem pół roku. Trafiłem też na okres pandemii i niestety nie pojechaliśmy na turniej drugiej fazy eliminacyjnej do mistrzostw Europy. Zabrakło większego sukcesu w barwach narodowych.

Red.: W jakim miejscu kariery jest 23-letni Radosław Cielemęcki?

R.C.: Uważam, że dalej mogę rozwijać się jaki piłkarz, zdobywać doświadczenie i łapać pewność siebie. Do tego piłka nożna jest tak nieprzewidywalnym sportem, że można w krótkim czasie przebić się z III ligi. Ostatnio w Podhalu Nowy Targ grałem z Bartkiem Lelito, który przyszedł z Ząbkovii, a po pół roku odszedł do beniaminka I ligi Warty Poznań.

GRA01114

Red.: Jakie wrażenia po 2 tygodniach treningów w Mazovii?

R.C.: Jestem bardzo zadowolony i jednocześnie nie ma mowy o jakimkolwiek zaskoczeniu wysokim poziomem drużyny. W kadrze są jakościowi piłkarze, w ogóle w Mazovii drzemie spory potencjał i wierzę, że jest szansa na coś fajnego na koniec sezonu… Trzeba konsekwentnie i regularnie punktować, a ten zespół stać na to.

Red.: Opinie są takie, że Mazovia – mimo że jest beniaminkiem – ma silną drugą linię. Gdzie widzisz swoje miejsce?

R.C.: Występuję w środku pomocy na pozycji numer 10, ale wcześniej też na 6 i 8. Wiem, że w Mazovii jest spora konkurencja, ale to dobrze, ponieważ bez rywalizacji futbol byłby nudny.

Red.: Jak wypada porównanie Dumy Mińska z Podhalem?

R.C.: Bardzo podobny poziom zespołów, a mówię też o innych klubach II ligi. Mazovia nie odstawałaby od ekip z wyższej ligi, dlatego tak pozytywnie jestem nastawiony do zmagań III-ligowych. 

Red.: W przeszłości grałeś przeciwko Mazovii w barwach Wisły II Płock.

R.C.: I nawet strzeliłem bramkę w Mińsku Mazowieckim. W płockim zespole grałem razem z Adrianem Szczutowskim, który zdobywał mnóstwo goli. Ale raz zdarzyło się, że „Szczuto” asystował przy moim trafieniu. W juniorach Legii byliśmy razem z Michałem Gładyszem i Mateuszem Szwedem, a z rywali pamiętam, że byli nimi m.in.: Dawid Rosiak, Tomek Wełna i Czarek Sauczek.

Red.: Grałeś od Ekstraklasy do IV ligi, gdy słyszysz pytanie o najlepsze mecze w seniorach, o których opowiadasz?

R.C.: Pierwszą i jedyną bramkę w Ekstraklasie strzeliłem dla Wisły Płock w meczu z Wartą Poznań. Z kolei tydzień później wygraliśmy też z Cracovią, a ja za każdym razem wychodziłem w podstawowym składzie. Ważnym wydarzenie był też debiut w najwyższej lidze w „jedenastce” Legii – zremisowaliśmy bezbramkowo z Lechią Gdańsk. Kilka dni później zagrałem także z Pogonią Szczecin. Dzięki tym występom wkrótce odebrałem złoty medal za mistrzostwo Polski.

Obserwuj nas i polub:
icon Subscribe pl PL
Pin Share

Sponsorzy

Mińsk MazowieckiPowiat MińskiAKPOLMOSiRAkademia piłkarskaPEC Mińsk MazowieckiZINACartPolandSport SiedlceMMZVincec Foto Sport