
2 sierpnia 2025, inauguracja poprzedniego sezonu III ligi. Patryk Zych w debiucie strzelił gola dla ŁKS Łomża i jego zespół pokonał w Sieradzu Wartę 2:1. Po 14 miesiącach wraca do Sieradza, ale jako piłkarz Mazovii Mińsk Mazowiecki i spróbuje powtórzyć osiągnięcie, tzn. zdobyć bramkę i tym samym pomóc w wygranej.
Co ciekawe, w ostatnich latach na sieradzkim stadionie na listę strzelców wpisywali się też inni obecni zawodnicy Mazovii, np. Mateusz Augustyniak (w barwach Ząbkovii Ząbki) i Rafał Parobczyk (w Olimpii Zambrów).
Redakcja: Jakie są Twoje wspomnienia z debiutu w ŁKS Łomża w Sieradzu?
Patryk Zych: Z pewnością miłe, bo wygraliśmy 2:1. Ale jeśli chodzi o przebieg meczu pamiętam, że był ciężki. Warta Sieradz był i jest dobrym zespołem, który bardzo dobrze bronił.
Red.: Jak padł gol na 1:0? W ŁKS grali też np. Czarek Sauczek czy też Sebastian Zieleniecki, dziś w Widzewie II.
P.Z.: Byliśmy w ataku pozycyjnym, a rywale w niskim bloku. Dostałem podanie z boku pola karnego, wbiegłem w tempo i wykorzystałem sytuację. Miałem jeszcze jedną okazję na zdobycie bramki.
Red.: Łomża i Sieradz walczyły ze sobą – jak się później okazało – o 2 miejsce w III lidze. Zagrałeś w dwóch spotkaniach przeciwko Warcie, jak zapamiętałeś ten zespół?
P.Z.: Poza tym, że umiejętnie bronił dostępu do swojej bramki, o czym wspomniałem, to grał raczej z kontry.
Red.: Do sobotniego meczu Mazovia przystąpi po porażce z Wigrami 0:2. Takie niepowodzenia sprawiają, że pewność siebie jest na niższym poziomie, czy wręcz przeciwnie?
P.Z.: Nie wydaje mi się, żeby jedno niepowodzenie zachwiało naszą pewność siebie. Zwłaszcza po takiej serii spotkań bez porażki.
Red.: Rywale z Suwałk wygrali zasłużenie w Mińsku Mazowieckim? Szczególnie w drugiej połowie to Mazovia stwarzała lepsze sytuacje.
P.Z.: Wigry wykorzystały swoje szanse, bardzo mądrze bronili i grali w nasze newralgiczne punkty. Ale przy dobrych wiatrach gdybyśmy wykorzystali nadarzające się okazje w drugiej połowie, to rezultat byłby inny. Natomiast Wigry tego dnia były naprawdę dobrze zorganizowanym zespołem.
Red.: Rozmawiałeś z piłkarzami Wigier Marcinem Kluską albo Piotrem Witasikiem, z którymi grałeś w Łomży? Jaka była ich opinia na temat Mazovii?
P.Z.: Obaj podkreślali, że Mazovia jest dobrą drużyną, która nie boi się grać w piłkę.
Red.: Spodziewałeś się, że beniaminki Weszło i Mazovią będą na miejscach 1-2 po 10 kolejkach? A czwarty Łowicz to też beniaminek, choć wracający po roku przerwy.
P.Z.: Obstawiałem, iż będziemy w pierwszej piątce. To pokazuje jaka była silna IV liga mazowiecka.
Red.: Patryk Zych na środku ataku, to był epizod z Płockiem, czy na treningach był sprawdzany ten wariant ustawienia i można się spodziewać np. Ciebie w dwójce napastników?
P.Z.: Nie raz grałem na tej pozycji, więc dla mnie to nic nowego.
