Po znakomitym występie piłkarze Mazovii Mińsk Mazowiecki rozgromili Olimpię Zambrów 5:0 i wrócili na III-ligowe podium. Podopieczni trenera Damiana Guzka byli dwie klasy lepsi od rywali, którzy od 20 minuty grali w osłabieniu po czerwonej kartce.

Duma Mińska wróciła na zwycięską ścieżkę i to w jakim stylu! Totalna dominacja, mnóstwo okazji podbramkowych i aż pięć goli, choć mogło być ich więcej. Dla porównania, Mazovia oddała ponad 20 strzałów, Olimpia dwa, nasz zespół miał kilkanaście rzutów rożnych, przeciwnicy żadnego. Po raz pierwszy w tym sezonie zagraliśmy na „zero” z tyłu, a Józef Burta był praktycznie bezrobotny. – Świetna robota, panowie – Damian Guzek nie szczędził pochwał swoim podopiecznym. To był najlepszy mecz „Mazy” po awansie.
To że padnie sporo bramek kibice mogli się spodziewać, że obie drużyny uwielbiają ofensywę. Mazovia bardziej, dlatego od pierwszej minuty sunął atak za atakiem. Jako pierwszy bramkarza Zambrowian próbował zaskoczyć Mateusz Różański, następnie na rajd zdecydował się Radosław Cielemęcki. Wahadłowi grali bardzo dobrze i stwarzali sporo zagrożenia. Najlepszą okazję miał w 10 minucie Patryk Zych, ale główkował trochę za wysoko.
W 20 minucie Patryk Zych otrzymał świetne podanie w pole karne, a przy próbie strzału został sfaulowany przez Jakuba Burkowskiego. Decyzja sędziego – czerwona kartka i rzut karny, który pewnie wykorzystał Cezary Sauczek. Kilka minut Michał Janota idealnie zagrał do Radosława Cielemęckiego, który uderzeniem z powietrza efektownie pokonał Pawła Rutkowskiego.
W 33 minucie w boczną siatkę trafił Mateusz Augustyniak, zaś po sprytnym rozegraniu rogu „August” był nieprawidłowo zatrzymywany w „16”. Drugi karny dla Mazovii, lecz tym razem Cezary Sauczek przekazał piłkę Mateuszowi Augustyniakowi. Niestety, golkiper wyczuł jego zamiary i na tablicy pozostał wynik 2:0. Tuż przed przerwą z pierwszej piłki strzelał jeszcze Patryk Zych, ale w dobrze ustawionego Pawła Rutkowskiego.
SPONSOR MECZU

REHABILITACJA & FIZJOTERAPIA: ORTOPEDYCZNA. POOPERACYJNA, SPORTOWA.
TERAPIE CIAŁA & TWARZY: KOBIDO, ZOGA, FACEMODELING, ZINTEGROWANE TERAPIE ŁĄCZONE, MASAŻE CZĘŚCIOWE i CAŁEGO CIAŁA.
www.EgoRehabilitacja.pl
ul. Warszawska 111 lok. 19 i na ul. 1 PLM 5/8
We wcześniejszych spotkaniach Mazovia dwa razy grała w liczebnym osłabieniu i walczyła jak równy z równym. Tymczasem Olimpia na boisku w Mińsku Mazowieckim nie miała nic do powiedzenia, a w drugiej części ograniczyła się niemal tylko do obrony. Nie była w stanie zatrzymać rozpędzonej drużyny Mazovii, cały czas motywowanej przez sztab szkoleniowy.
W klubowych kronikach zapisał się m.in. Adrian Szczutowski, który po wejściu na murawę potrzebował może 10 sekund, by w pierwszym kontakcie strzelić gola. Asystował aktywny Mateusz Różański. Z kolei w 68 minucie w swoim stylu odważnie w polu karnym szarżował Cezary Sauczek i zmieścił piłkę przy lewym słupku – 4:0.
„Jeszcze jeden, jeszcze jeden” – niosło się z trybun, a piłkarzy Mazovii oczywiście to słyszeli… Adrian Gilant wyłożył piłkę Patrykowi Zychowi, który ustalił wynik. W końcówce mógł go jeszcze poprawić wracający po kontuzji Eryk Więdłocha – ładnie uderzył z dystansu, a piłkę odbił bramkarz, podobnie jak dobitkę Adriana Szczutowskiego.
Kolejny mecz Mazovia Mińsk Mazowiecki rozegra w piątek, 11 września o g. 13:00 – zmierzymy się na wyjeździe z Widzewem II Łódź.
Mazovia Mińsk Mazowiecki – Olimpia Zambrów 5:0 (2:0)
Bramki: Cezary Sauczek 21-karny, 68, Radosław Cielemęcki 25, Adrian Szczutowski 62, Patryk Zych 84. Czerwona kartka: Jakub Burkowski (Olimpia) 20.
Mazovia: Burta, Gładysz, Siwkowski, Szyszkowski, Różański (81 Gilant), Cielemęcki (70 Szwed), Janota, Kobiałka (70 Parobczyk), Zych, Sauczek (81 Więdłocha), Augustyniak (61 Szczutowski).


Fot. MMzSportPlus
| 7 kolejka |
MKS MAZOVIAMińsk Mazowiecki | ![]() |
OLIMPIAZambrów |
| (2) 5 | : | 0 (0) |