
Mazovia Mińsk Mazowiecki stanie przed historyczną szansą awansu z baraży do III ligi. W finale rywalizacji pomiędzy wicemistrzami czterech grup IV ligi spotkamy się w niedzielę o g. 17:00 ze Stomilem Olsztyn.
– W przypadku remisu po 90 minutach, sędzia główny zarządzi dogrywkę, a jeśli nie przyniesie rozstrzygnięcia, o awansie zadecydują rzutu karne – mówi Robert Kielak, kierownik drużyny Mazovii.
Z pewnością w obu ekipach nie zabrakło treningów „jedenastek”, chociaż każdy chciałby wcześniej przechylić szalę na swoją korzyść.
Dla Mazovii – po porażce w meczu o 1 miejsce w swojej grupie z KTS Weszło 0:1 – to drugi „finał” tego sezonu i… nie będzie już kolejnego. W środę pokonaliśmy Sokół Aleksandrów Łódzki 4:0, a w porównaniu do spotkania ze stołecznym rywalem trener Damian Guzek dokonał dwóch zmian – Mateusz Różański i Julian Świątek zagrali zamiast Mateusza Szweda i Adriana Gilanta.
W niedzielę zagramy bez pauzującego za czerwoną kartkę Oskara Siwkowskiego, więc na pewno nastąpią kolejne roszady w wyjściowym składzie. „Siwy” był nie tylko podstawowym środkowym obrońcą, ale i jednym z dwóch młodzieżowców w „11”, a minimum tylu musi cały czas przebywać na boisku. Oczywiście nie jest tajemnicą, że sztab naszej drużyny szuka najlepszego rozwiązania na finał ze Stomilem – w grę wchodzi występ bramkarza Mikołaja Kiliszka, choć to wariant mało prawdopodobny, Igora Gadaja, Adriana Gilanta, wysokiego i silnego defensora Szymona Tywanka lub Adriana Wielgolaskiego. Pewniakiem jest Mateusz Różański, który świetnie zagrał w Aleksandrowie, notując gola i asystę.
Oficjalny skład poznamy pół godziny przed spotkaniem, zostanie opublikowany w mediach społecznościowych.
Bez względu na to, na kogo postawi trener Damian Guzek – Mazovia ma silniejszą kadrę oraz mocniejszą i szerszą ławkę rezerwowych niż Stomilowcy. To bardzo duży atut „Mazy”. Kolejna sprawa to występ przy komplecie publiczności na Sportowej 1. Z Olsztyna też wybiera się duża grupa kibiców, nie tak liczna, a to ze względu na niedużą pojemność sektora dla gości. Ale na pewno w niedzielne popołudnie będzie głośno, barwnie i radośnie. Miejmy nadzieję, że Mazovia wykorzysta swoją szansę i po raz pierwszy dołączy do grona III-ligowców. Sportowo i organizacyjnie od dawna jesteśmy gotowi na wyższy poziom, ale zawsze czegoś brakowało.
Stomil Olsztyn z kolei przeżywa jeden z gorszych okresów w swoich dziejach, starsi kibice pamiętają występy w Ekstraklasie, a nie tak dawno zespół grał w I lidze. W Stomilu kiedyś grali m.in. Sylwester Czereszewski, Cezary Kucharski, Tomasz Sokołowski i Zbigniew Małkowski. Nasi przeciwnicy „reklamują” finał baraży pod hasłem Nigdy Więcej 4 Ligi. To samo może powiedzieć Mazovia.
Niedziela, 21 czerwca g. 17:00
Mecz o awans do III ligi Mazovia Mińsk Mazowiecki – Stomil Olsztyn
