
Trzeba wygrać dwa ostatnie mecze, a to dałoby nam pozostanie w V lidze – mówi Michał Podpora, który strzelił 5 bramek dla Mazovii II Mińsk Mazowiecki z Żyrardowianką Żyrardów (6:1).
—
Redakcja: 5 goli w meczu to rzadki wyczyn na każdym poziomie ligowym, ale to nie jest Twój rekord…
Michał Podpora: Dwa lata temu w spotkaniu okręgówki strzelił 7 goli dla Znicza II Pruszków z Nadarzynem (15:1). Nie skupiałem się wtedy za bardzo na rywalu, jego miejscu w taeli i składzie. Po prostu zagraliśmy dobry i skuteczny mecz.
Red.: W młodszych grupach wiekowych strzelałeś jeszcze więcej?
M.P.: Był kiedyś taki mecz z drużyną STF Champion w SEMPie, w którym zdobyłem 11 bramek, ale wtedy graliśmy na małym boisku po siedmiu zawodników.
Red.: Przed spotkaniem z Żyrardowianką optymizm był raczej umiarkowany, bo rywale w tabeli byli wyżej, a do tego Mazovia II zagrała mocno osłabiona.
M.P.: Byliśmy pozytywnie nastawieni i wiedzieliśmy, że musimy wygrać to spotkanie.
Red.: Pokazałeś bardzo dobrą skuteczność, wykorzystując 5 z 6 sytuacji.
M.P.: Wszystkie gole były bardzo podobne. Praktycznie w każdej z bramek zagrywana była do mnie długa piłka, po której miałem sytuację sam na sam z bramkarzem.
Red.: W tym meczu miałeś więcej swobody w ofensywie? Z łatwością dochodziłeś do okazji podbramkowych.
M.P.: Tak, muszę przyznać, że miałem wyjątkowo dużo sytuacji.
Red.: Rywale z Żyrardowa zaskoczyli niefrasobliwością w defensywie? Do tego ich bramkarz chętnie opuszczał pole karne…
M.P.: Defensywa jak i bramkarz lubili wyjść do przodu wiele razy, co spowodowało tak duże zagrożenie pod ich bramką.
Red.: Spoglądasz na tabelę, w której Mazovia II jest na 11 miejscu, ostatnim bezpiecznym? Ile punktów potrzebujecie do utrzymania?
M.P.: Trzeba wygrać dwa ostatnie mecze z Prochem Pionki oraz KS Warka i się utrzymamy w V lidze.
Red.: Między sobą rywalizować będą kluby zagrożone degradacją. To dodatkowa motywacja?
M.P.: Wiemy jaki jest nasz cel i nie potrzeba nam dodatkowej motywacji.
