
Mazovia jest drugim najlepiej punktującym zespołem w rundzie wiosennej IV ligi. Tymczasem Marcovia notuje fatalną serię 5 porażek. W środę, 6 maja (g. 18:00) będziemy faworytem meczu w Markach, lecz trzeba być czujnym, bo mieliśmy już ostrzeżenie w Garwolinie.
Marcovia Marki jest ostatnia w tabeli, jednak wydaje się, że jej miejsce jest gorsze niż gra. W ostatnich dniach z Mszczonowianką Mszczonów (2:3) i Błonianką Błonie (1:2) straciła gole na wagę porażek w… 93 minucie. Raz tak można przegrać, ale dwa razy z rzędu? Pech tym większy, gdyż beniaminek kilka minut wcześniej doprowadzał do remisów – odpowiednio – 2:2 i 1:1. W kwietniu Marcovia uległa też Ursusowi Warszawa 1:5 oraz Oskarowi Przysucha i Hutnikowi Warszawa 0:1. Przed tymi niepowodzeniami pokonała Mazura Karczew 5:1 i Wilgę Garwolin 1:0. Na zwycięstwo czeka już od miesiąca.
Dlaczego ostrzeżeniem dla Mazovii było spotkanie w Garwolinie? Otóż Wilga zamykała wtedy tabelę, a potrafiła sprawić niespodziankę na swoim boisku i zremisowała z Dumą Mińska 2:2. Oczywiście wierzymy, że podopieczni trenera Damiana Guzka zwyciężą w środę i – miejmy nadziejmy – zmniejszą stratę do liderującego KTS Weszło Warszawa. Na razie MKS Mazovia jest drugi, a to lokata oznaczająca grę w dwustopniowych barażach o III ligę.
Co jeszcze powinniśmy wiedzieć o Marcovii? Jej zawodnikiem jest Krystian Przyborowski, który grał w Mazovii od 2019 do 2022 roku. Od tej rundy w składzie ekipy z Marek jest Piotr Augustyniak. Piłkarze Mazovii powinni dobrze pamiętać środkowego obrońcę z 88 minuty meczu sprzed roku z Ząbkovią. Sędzia nie zauważył jego faulu (odepchnięcie Michała Gładysza), dzięki czemu mógł zgrać piłkę głową, a nadbiegający Paweł Czułowski strzelił gola na 2:1 dla Ząbek. Gdyby spotkanie zakończyło się remisem 1:1 to Mazovia wystąpiłaby w barażach…
Przeciwko Marcovii nie zagra Oskar Siwkowski, który musi pauzować za kartki. Nieobecność dobrze spisującego się defensora to spora strata, z drugiej strony szansa być może dla Tomasza Lewandowskiego lub Michała Gładysza. Ewentualnie nastąpią inne przetasowania w linii defensywy. O skali rywalizacji w Mazovii niech świadczy fakt, że nie wszyscy zawodnicy mieszczą się w protokole meczowym; w środę do kadry powinien wrócić ofensywnie grający Kacper Skwierczyński.
Przypomnijmy, że w pierwszej rundzie Mazovia wygrała z Marcovią 3:0, a w pierwszej połowie gole strzelili: Michał Kuczałek, Mateusz Bienias i Eryk Więdłocha. Uział przy każdym miał Michał Janota. W minioną sobotę z Oskarem (2:0) zanotował asystę przy trafieniu Adriana Szczutowskiego, a mógł i drugą, lecz po jego dośrodkowaniu i główce Tomasza Wełny piłka odbiła się od słupka.
Z uwagą będziemy przyglądali się także spotkaniom rywali w walce o pierwszą pozycję w tabeli – KTS Weszło zagra w Garwolinie, Victoria Sulejówek podejmie Makowiankę Maków Mazowiecki, a Hutnik – Legionovię Legionowo. I już dziś zapraszamy na kolejny mecz Mazovii w Mińsku Mazowieckim – w sobotę, 9 maja o g. 17:00 z Błonianką.
IV liga – 27 kolejka
6 maja, 18:00 Marcovia Marki (18 miejsce) – Mazovia Mińsk Mazowiecki (2 miejsce)
