
10 goli w 32 meczach zdobył Julian Świątek dla Mazovii Mińsk Mazowiecki. Pierwszy raz ustrzelił hat-tricka w środowym spotkaniu Mazowieckiego Pucharu Polski z Oskarem Przysucha (5:1). W tym sezonie ma na koncie 8 bramek – po 4 w lidze i pucharze, a w poprzednim 2 razy wpisał się na listę strzelców w 4 lidze.
—-
Redakcja: O który z wczorajszych goli było najtrudniej?
Julian Świątek: Myślę, że trzeci gol był najtrudniejszy, ponieważ na początku drugiej ciężko było nam skonstruować składną akcję. To Oskar dominował, a ta bramka dała nam trochę oddechu.
Red.: Wykorzystałeś wszystkie swoje sytuacje?
J.Ś.: W tym meczu skuteczność miałem na niezłym poziomie, natomiast na pewno mogłem zachować się lepiej w pierwszej sytuacji, kiedy Mateusz Szwed dograł mi bardzo fajną piłkę z prawej strony. Niestety nieczysto ją trafiłem.
Red.: Kiedy poprzednio zanotowałeś hat-tricka w pucharze, lidze?
J.Ś.: Szczerze nie pamiętam czy był taki mecz, nie rozpamiętuje tego myślami jestem już przy kolejnych meczach i mam nadzieję, że uda nam się podtrzymać zwycięską passę jak najdłużej.
Red.: Nie grałeś w jesiennym meczu ligowym w Przysusze, ale zapewne znasz szczegóły remisu 4:4. Obawialiście się środowego dalekiego wyjazdu?
J.Ś.: Każdy mecz to nowa historia, my skupiamy się na sobie i na tym żeby w każdym meczu grać jak najlepiej. Uważam, że jeżeli będziemy skupiali się na sobie i na tym, żeby jak najlepiej wykonać swoje zadania na boisku, w każdym spotkaniu będziemy groźnym przeciwnikiem.
Red.: Mazovia dominowała przez większość meczu, Oskar doszedł do głosu zaraz po przerwie i mógł wyrównać. Gol na 3:1 był rozstrzygający?
J.Ś.: Nie uważam, żeby ta bramka była rozstrzygająca, ale na pewno dała nam trochę oddechu po mocnym początku drugiej połowy w wykonaniu Oskara. Natomiast w kolejnej akcji było już 4:1 po bramce Mateusza Szweda, to na pewno podcięła skrzydła gospodarzom.
Red.: Zwycięstwa 6:0 z Przasnyszem i 5:1 z Przysuchą wlały nadzieję na kolejne udane występy w 4 lidze?
J.Ś.: Tak jak wspomniałem wcześniej skupiamy się na sobie, aby w każdym meczu grać jak najlepiej i dominować na boisku. W każdej kolejce gramy o pełną pulę.
Red.: O awansie zadecydują wyniki bezpośrednich meczów między czterema czołowymi klubami?
J.Ś.: Myślę, że te mecze będą się toczyły o przysłowiowe 6 punktów, natomiast w lidze zwycięża się wygrywając z każdym, więc każdy mecz jest tak samo ważny.
