
Tomasz Lewandowski jest ostoją defensywy Mazovii, ale też chętnie biega na pole karne rywali przy stałych fragmentach gry. To właśnie po dośrodkowaniu Adriana Gilanta z rożnego zdobył gola w sparingu z KS Warka na 3:0. Czekamy na trafienie kapitana Dumy Mińska w rundzie wiosennej. Poprzednio w lidze strzelił bramkę 2 lata temu dla Pogoni Siedlce (w II lidze z Zagłębiem II Lubin 2:1).
—-
Redakcja: Bardzo dobre, zwłaszcza lutowe, wyniki sparingów napawają optymizmem przed rundą wiosenną?
Tomasz Lewandowski: Wygrane sparingi są owocem naszej ciężkiej pracy na treningach. Chcemy zwyciężyć w każdym meczu, bez względu na to, z jakim rywalem przyszło nam się zmierzyć. Bardzo dobrze wyglądamy w spotkaniach towarzyskich i najważniejsze, aby teraz przełożyć to na mecze ligowe.
Red.: Co chciałbyś aby jeszcze lepiej funkcjonowało w zespole?
T. L.: Zawsze jest coś do poprawy, jednak nie chciałbym mówić o jakichkolwiek naszych słabszych stronach.
Red.: Znacznie większa niż jesienią rywalizacja o miejsce w składzie napędza drużynę Mazovii?
T. L.: Rywalizacja jest na każdej pozycji. Najczęściej walczy po dwóch wartościowych zawodników o jedno miejsce w pierwszym składzie. Każda zdrowa rywalizacja napędza zespół oraz piłkarzy.
Red.: W meczu z KS Warka zdobyłeś bramkę po strzale głową. Wcześniej – mimo że jesteś obrońcą – miałeś niezłe sytuacje także w lidze, ale brakowało szczęścia?
T. L.: W lidze były szanse na zdobycie goli, ale nie jestem bramkostrzelnym obrońcą. Niech na listę strzelców wpisują się koledzy z drużyny, a ja zajmę się zamknięciem dostępu do naszej bramki.
Red.: Zdarzyło się, abyś zdobył dwie bramki w jednym meczu?
T. L.: Za dużo moich goli nie było, a jeśli już to najczęściej po uderzeniach głową. Pamiętam bramkę, która strzeliłem jeszcze w drugiej lidze. Przegrywaliśmy 2:3, trener na ostatnie minuty przesunął mnie na atak i wykorzystałem sytuację sam na sam z bramkarzem. Bezpośrednio po tej bramce sędzia zakończył spotkanie.
Red.: Jak oceniasz odgórną decyzją o przełożeniu 1 kolejki w 4-5 lidze w sytuacji, kiedy pogoda się poprawia i widać oznaki wiosny?
T. L.: Zawodnicy na pewno z wielkim oczekiwaniem czekają na pierwszy mecz tej rundy. Jesteśmy gotowi na mecz z Makowianką Maków Mazowiecki.
Red.: Być może MZPN zgodzi się na rozegranie meczu 7 marca. To uniknęłoby później grania co 3 dni przez kilka tygodni kwietnia i maja.
T. L.: Trenujemy po to, aby grać mecze ligowe, więc mam nadzieję, że uda nam się rozegrać spotkanie zgodnie z pierwotnym kalendarzem.