III liga. Wyjazd do Łomży – każda drużyna jest groźna i może zaskoczyć

III liga. Wyjazd do Łomży – każda drużyna jest groźna i może zaskoczyć

Mazovia Mińsk Mazowiecki nie zamierza zlekceważyć ŁKS Łomża (sobota 31 października, 13:00), mimo że rywale grają głównie juniorami, nie wygrali ani razu i zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Takie mecze są testem umiejętności sportowych, ale także odporności psychicznej i tzw. sportowej mentalności.

Stara piłkarska prawda mówi, iż każda drużyna jest groźna i może zaskoczyć. Łomżyński zespół to pokazał kilka dni temu w spotkaniu z dużo wyżej notowanymi rezerwami Widzewa Łódź. Do przerwy prowadził 2:0 na boisku „Łodzianki”, ostatecznie zdobywając punkt (2:2). To czwarty remis ŁKS, który nieco lepiej spisuje się na wyjazdach (0-3-5) niż w roli gospodarza (0-1-5).

Trenerem naszych rywali jest Maciej Tarnogrodzki (były szkoleniowiec KTS Weszło Warszawa), który przejął ŁKS pół roku temu. Zastąpił dobrze znanych w Mińsku Mazowieckim Marcina Sasala i jego asystenta Jacka Giętkowskiego, kiedyś krótko zawodnika Mazovii. Krótko współpracował z nim Cezary Sauczek, a w barwach klubu z Łomży grali również Dawid Rosiak i Patryk Zych.

Historia i tradycje piłkarskie ŁKS Łomża wciąż działają na wyobraźnię miejscowych kibiców i regionu podlaskiego. Dwadzieścia lat temu grał w II lidze, czyli na zapleczu ekstraklasy m.in. z Lechią Gdańsk, Śląskiem Wrocław, Piastem Gliwice, Arką Gdynia, Polonią Warszawa, Wisłą Płock, GKS Katowice i Motorem Lublin. Potem nadeszły gorsze czasy i kilka sezonów w wojewódzkiej IV lidze. Ostatnie trzy lata to gra w III lidze i kolejno 9, 3 i 2 miejsce (przegrane baraże o II ligę).

Kłopoty finansowe sprawiły, że przed rozgrywkami 2026/27 w Łomży doszło do kadrowego trzęsienia ziemi. Z bardzo silnej drużyny odeszli niemal wszyscy piłkarze poza bramkarzem Mateuszem Danielczykiem. Jeszcze do niedawna był też Tymoteusz Klupś (kiedyś w Lechu Poznań), lecz i on rozwiązał kontrakt. Król strzelców Hubert Antkowiak (31 goli) przeszedł do II-ligowego Górnika Łęczna.

Przeciwko Widzewowi zagrało ośmiu młodzieżowców, w tym sześciu w podstawowym składzie. Warto zwrócić uwagę m.in. na grającego na prawym skrzydle 23-letni Jerzego Tomala (występował u Macieja Trnogrodzkiego w GKS Jastrzębie) i 19-letniego napastnika Jakuba Moćkuna, który ładną główką przelobował Franciszka Golańskiego, bramkarza rezerw RTS-u. To także oni wcześniej dali dobre zmiany i poderwali ŁKS do walki z Olimpią Zambrów (0:2). Jeszcze w 2024 roku nasz Michał Janota grał z Kamilem Bębenkiem w I-ligowym Zagłębiu Sosnowiec.

Dla kibiców Mazovii niespodzianką jest obecność w kadrze ŁKS Łomża 17-letniego Wiktora Wacha, który był testowany u nas w 2025 i 2026 roku, ale wtedy nie przekonał do siebie sztabu. To filigranowy, szybki i ambitny, który – jeśli zagra – będzie chciał się pokazać z najlepszej strony.

W Mazovii nastąpi zmiana w formacji obronnej, bowiem za kartki musi pauzować Tomasz Wełna. Podobną karę ma już za sobą Oskar Siwkowski. Czy to on, a może Jakub Siwkowski, zastąpi kapitana zadecyduje trener Damian Guzek. Z opaską zagra zapewne Michał Gładysz.

III liga – 15 kolejka

31 października, g. 13:00 ŁKS Łomża (18 miejsce) – Mazovia Mińsk Mazowiecki (4 miejsce)

Obserwuj nas i polub:
icon Subscribe pl PL
Pin Share

Sponsorzy

Mińsk MazowieckiPowiat MińskiAKPOLMOSiRAkademia piłkarskaPEC Mińsk MazowieckiZINACartPolandSport SiedlceMMZVincec Foto Sport