Mazovia Mińsk Mazowiecki zremisowała z Polonią Lidzbark Warmiński 2:2 w meczu szóstej kolejki III ligi. Zwycięstwo straciliśmy w 94 minucie…

Mazovia Mińsk Mazowiecki zremisowała z Polonią Lidzbark Warmiński 2:2 w meczu szóstej kolejki III ligi. Zwycięstwo straciliśmy w 94 minucie…
W pierwszej połowie Mazovia miała przygniatającą przewagę w posiadaniu piłki, może nawet 80 do 20 procent, ale nic dobrego z tego nie wyniknęło. Poza sześcioma rzutami rożnymi wykonywanymi przez Michała Janotę i siedmioma dośrodkowaniami w pole karne, głównie za sprawą Mateusza Szweda. Piłka albo lądowała w rękach bramkarza Adriana Olszewskiego, albo wybijali ją obrońcy. Piłkarze naszej drużyny próbowali więc uderzeń z dystansu, m.in. Michał Zwierz w 8 minucie, Cezary Sauczek w 13 i Michał Janota w 42. Za każdym razem na miejscu był golkiper Polonii.
Gospodarze utworzyli przed własnym polem karnym potężne zasieki, bronili się w ośmiu-dziewięciu i nie dopuszczali Mazovię do groźnych sytuacji. Sami z kolei rzadko decydowali się nawet na kontry. Mecz miał zadziwiający przebieg, bowiem Polonia Lidzbark Warmiński po serii bez zwycięstwa długo nastawiona była na zdobycie… punktu. Trochę odważniej poczynała sobie tuż przed przerwą, oddając dwa strzały, w tym jeden, po którym musiał interweniować Józef Burta.
Druga część i dwie zmiany w składzie (na boisku pojawili się Rafał Parobczyk i Mateusz Różański) ożywiły grę Mazovii. W 50 minucie po akcji Mateusza Różańskiego sprytnie piłkę trącił Mateusz Augustyniak, ale tylko odbiła się od słupka. Po chwili na solową akcję zdecydował się Cezary Sauczek i ładnym strzałem wyprowadził Dumę Mińska na prowadzenie 1:0.
Po godzinie nastąpił kolejny mocniejszy zryw Mińszczan – po dwójkowej wymianie Mateusz Różański-Mateusz Augustyniak, piłka trafiła pod nogi Radosława Cielemęckiego, lecz nieznacznie się pomylił. Minutę później z dystansu nad poprzeczką strzelił Rafał Parobczyk. W odpowiedzi dobra akcja Polonii i sytuację uratował jeden z naszych obrońców.
Wydawało się, że wszystko jest pod naszą kontrolą, dalej atakowaliśmy i byliśmy lepsi. Ale niewykorzystane okazje potrafią się zemścić. Nieudany wybicie piłki, rzut rożny dla rywali i gol na 1:1. Piłkę wybił Józef Burta, ale zdaniem sędziów już zza linii bramkowej. Konsternacja na ławce i trybunach, bo remis w tym spotkaniu to jak porażka…
Mazovia jeszcze raz zaatakowała, po strzale Adriana Gilanta piłka odbiła się od blokującego przeciwnika i wyszła na róg. W zamieszaniu do górnej piłki wyskoczył Patryk Zych i – w niecodzienny dla siebie sposób – zdobył gola na 2:1. Wielka radość, ale do końca było jeszcze kilka minut.
W 94 minucie zawodnik Polonii wywalczył rzut wolny, a po dośrodkowaniu celną główką popisał się Jakub Stawski – 2:2 i… ciężko się z tym pogodzić.
Jeśli chodzi o kadrę na mecz w Lidzbarku Warmińskim, po raz pierwszy w kadrze naszego III-ligowca znalazł się 15-letni Alan Nowak.
W sobotę, 5 września o g. 15:00 Mazovia zagra z Olimpią Zambrów (u siebie).
III liga – 6 kolejka
Polonia Lidzbark Warmiński – Mazovia Mińsk Mazowiecki 2:2 (0:0)
Bramki: Polonia – Dominik Kozera 87, Jakub Stawski 94; Mazovia – Cezary Sauczek 52, Patryk Zych 89.
Mazovia: Burta, Bienias, Siwkowski, Szyszkowski, Szwed (46 Parobczyk), Zwierz (46 Różański), Janota, Kobiałka (71 Gilant), Cielemęcki (63 Zych), Sauczek (84 Pavlas), Augustyniak.

| 6 kolejka |
POLONIALidzbark Warmiński | ![]() |
MKS MAZOVIAMińsk Mazowiecki |
| (0) 2 | : | 2 (0) |