Cztery gole Adriana Szczutowskiego w ciągu 10 dni

Cztery gole Adriana Szczutowskiego w ciągu 10 dni

Adrian Szczutowski wpisał się na listę strzelców Mazovii Mińsk Mazowiecki w ostatnich meczach ligowych z Makowianką Maków Mazowiecki (2:0) i Oskarem Przysucha (2:0). Wcześniej zdobył też gola w pucharowym spotkaniu z Bronią Radom, a także wykorzystał karnego w konkursie „jedenastek”.

—-

Redakcja: Dwie bramki w dwóch meczach ligowych z rzędu – to Twój najlepszy jak dotąd czas w Mazovii? Uporałeś się z problemami zdrowotnymi?

Adrian Szczutowski: Dwa gole ligowe plus parę dni wcześniej dwie bramki w Pucharze Polski z Bronią Radom. Z pewnością fajny czas, bo wcześniej wchodziłem tylko z ławki na boisko albo leczyłem kontuzje… Ale mam nadzieję, że najlepszy czas w Mazovii jeszcze przede mną, a myślę, że i przed nami wszystkimi.

Red.: Poza trafieniem na 1:0 z rywalami z Przysuchy, w drugiej połowie miałeś dwie sytuacje, sam na sam z bramkarzem i potem strzał głową. W sumie trafiłeś do siatki w najtrudniejszej sytuacji?

A.Sz.: Tak, miałem jeszcze dwie sytuacje tuż przed zmianą w 75 minucie. Najpierw sam na sam, potem od razu po rożnym. O ile z rzutu rożnego uważam, że sytuacja nie była taka klarowna to wcześniejszą powinienem zamienić na bramkę. Lecz trudy meczu dawały już o sobie znać. Pierwszy mecz w pierwszym składzie po długiej przerwie oraz „lampa” – prawie 30 stopni ciepła. Ale to nie jest tłumaczenie. Następnym razem będzie z takich sytuacji bramka albo nawet dwie.

Red.: Pierwszy raz zagrałeś w lidze od pierwszej minuty. Na ile wykorzystałeś swoją szansę?

A.Sz.: Za każdym razem kiedy jestem zdrowy i wchodzę na boisko staram się pomóc zespołowi, czy to w utrzymaniu piłki kiedy wygrywamy i przy stałych fragmentach gry w obronie, czy tak jak teraz strzelić bramkę.

Red.: W środę spotkanie z ostatnią w tabeli Marcovią Marki. Takie mecze są czasem większym kłopotem niż z czołówką?

A.Sz.: Tutaj każdy mecz w lidze jest bardzo ciężki. Jesteśmy na drugim miejscu, gramy o najwyższe cele, każdy rywal będzie miał podwójną motywacje żeby urwać nam gdzieś punkty.

Red.: Wkrótce wracacie na boisko naturalny przy Sportowej. To dla Ciebie dobra wiadomość? Na sztucznych niekoniecznie chciałbyś grać?

A.Sz.: Wiadomym faktem jest to, że naturalna płyta jest lepsza i tutaj nawet nie ma co się rozwijać.

Red.: W Pucharze Polski Mazovia zagra o wejście do finału wojewódzkiego z Wisłą II Płock. To będzie szczególny mecz dla Adriana Szczutowskiego, bo pochodzisz z Płocka? Kto został z dawnych kolegów w zespole?

A.Sz.: Uważam, że to będzie fajny mecz, spotkają się drużyny, które chcą grać w piłkę i budować akcje od tyłu. Jestem chłopakiem z Płocka, więc na pewno będzie fajnie spotkać się z ekipą w której kiedyś występowałem i zagrać z dawnymi kolegami z drużyny, takimi jak Krzysiu Janus czy Grzesiu Wawrzyński.

Obserwuj nas i polub:
icon Subscribe pl PL
Pin Share

Sponsorzy

Mińsk MazowieckiPowiat MińskiAKPOLMOSiRAkademia piłkarskaPEC Mińsk MazowieckiZINACartPolandSport SiedlceMMZVincec Foto Sport