Bartłomiej Grzelak: baterie piłkarzy Mazovii są mocno naładowane

Bartłomiej Grzelak: baterie piłkarzy Mazovii są mocno naładowane

Kiedy w innych zespołach „baterie” zaczynają się rozładowywać, w naszej drużynie są dalej mocno naładowane. Piłkarze Mazovii potrafią grać na dobrej intensywności do końcowych minut i przechylać szalę zwycięstw na swoją korzyść – mówi Bartłomiej Grzelak, trener przygotowania fizycznego Dumy Mińska.

W sobotę o g. 12:00 Mazovia Mińsk Mazowiecki zagra na wyjeździe z Weszło Warszawa. To czołowe zespoły 4-ligowe. Bartłomiej Grzelak ma za sobą pracę w tym stołecznym klubie, zresztą przez jakiś czas (pod koniec sezonu 2023/24) prowadził drużynę KTS-u razem z Marcinem Burkhardtem. Starsi kibice pamiętają Bartka Grzelaka z gry m.in. w Legii Warszawa, Widzewie Łódź, Sibirze Nowosibirsk. Wystąpił w 4 meczach reprezentacji Polski za czasów selekcjonera Leo Beenhakkera. Dziś w Mazovii jest w sztabie razem z trenerem głównym Damianem Guzkiem oraz współpracującymi Alanem Grabkiem, Patrykiem Niemyjskim i Karolem Gębskim.

Redakcja: Latem doszło do wielu zmian w kadrze Weszło. To drużyna silniejsza niż w poprzednim sezonie?

Bartłomiej Grzelak: W tym momencie bardziej wyrównana. Oczywiście są zawodnicy wiodący prym, ale nie ma gwiazd. Wcześniej to właśnie indywidualności decydowały o Weszło, ale to się zmieniło. Myślę, że dla nich to na plus.

Red.: Na kogo trzeba zwrócić uwagę?

B.G.: Do grupy wyróżniających się zawodników należy środkowy pomocnik Fabien Luvale. Ma duży wpływ na to, jak poczyna sobie stołeczny zespół. W tym sezonie jego najlepszy strzelec z dorobkiem 6 goli.

Red: Weszło ma kogoś stylowo przypominającego przed laty Bartłomieja Grzelaka, wysokiego napastnika?

B.G.: To są napastnicy o innej charakterystyce. Może trochę podobny jest Gracjan Grot, ale nie jest tak mobilny na boisku. Poza tym najczęściej wchodzi z ławki, nie jest podstawowym piłkarzem.

Red.: W obydwu zespołach zabraknie pauzujących za kartki: Jakuba Wójcickiego i Tomasza Wełny.

B.G.: Dla jednych i drugich to duża strata. W naszym przypadku szkoda Tomka, ponieważ prezentował się bardzo dobrze. Zresztą nasza gra w defensywie i kilka meczów na „zero” były potwierdzeniem wysokiej formy chłopaków. Świetnie ze sobą współgrali i współdziałali w obronie. Ale też jestem przekonany, że mamy godnego zastępcę, który zagra od pierwszej minuty w miejsce „Wełniego”.

Red.: W lipcowym sparingu Mazovia pokonała Weszło 2:0 po dwóch golach Adriana Gilanta. Taka przewaga psychologiczna ma jakieś znaczenie?

B.G.: Minęło już kilka miesięcy, więc nie przywiązywałbym większej wagi do tamtej gry kontrolnej. Poza tym, że wspomnienia są miłe. Koncentrujemy się na tym, jak drużyny grały w ostatnim czasie, nie latem… W sobotę zmierzą się ambitne kluby, z określonymi celami, lecz z drugiej strony ten mecz też o niczym nie przesądzi. Cała runda rewanżowa przed wszystkimi, a liga jest bardzo wyrównana.

Red.: Pierwsza część sezonu dobiega końca. Jak wyglądają wyniki piłkarzy Mazovii, jeśli chodzi o ich siłę, wydolność, szybkość itp.?

B.G.: Jako sztab jesteśmy bardzo zadowoleni, chociaż nigdy nie jest tak, że czegoś nie można poprawić. Cieszy to, że zespół znakomicie zniósł trudy grania co 3 dni w lidze, pucharze i ponownie w lidze. Kiedy inni „gasną”, Mazovia od 55-60 minuty dalej ma mocno naładowane baterie. To przekłada się na wysokie tempo gry, intensywność itd.

Red.: Pokusisz się o wytypowanie wyniku?

B.G.: Bardzo chciałbym, aby zwyciężyła Mazovia. Zdajemy sobie sprawę, że czeka nas trudny mecz. Ale wiemy również, że „Maza” ma bardzo dobry, powiedziałbym równy zespół, a do tego atmosfera i chemia wewnątrz naszej ekipy są budujące.

Obserwuj nas i polub:
icon Subscribe pl PL
Pin Share

Sponsorzy

Mińsk MazowieckiPowiat MińskiAKPOLMOSiRAkademia piłkarskaPEC Mińsk MazowieckiZINACartPolandSport SiedlceMMZVincec Foto Sport