Adrian Gilant strzelcem historycznej bramki dla Mazovii

Adrian Gilant strzelcem historycznej bramki dla Mazovii

31 lipca 2026 roku Mazovia Mińsk Mazowiecki zadebiutowała w III lidze, a strzelcem pierwszej bramki dla naszej drużyny został Adrian Gilant. Młody pomocnik sfinalizował świetną akcję całego zespołu.

—-

Redakcja: Strzelec historycznej bramki dla Mazovii zadowolony ze swojej gry i drużyny? Bo na pewno nie z wyniku.

Adrian Gilant: Rezultat końcowy jest rozczarowaniem. Zwłaszcza po tym, jak zaprezentowaliśmy się w drugiej połowie. Zresztą uważam, że dominowaliśmy od pierwszej minuty, byliśmy lepszym zespołem. Niestety, pierwsza część inauguracji do szybkiej analizy i do zapomnienia. A to jak zagraliśmy po przerwie – na tym musimy budować silną Mazovię.

Jakie nastroje panowały w zespole?

Z jednej strony niedosyt, bo przecież graliśmy 50 minut z jednym mniej zawodnikiem, a na boisku trudno było to dostrzec. Kontrolowaliśmy to, co się działo na murawie. W drugiej części Jagiellonia miała może ze dwie sytuacje, ale czy one były groźne? Musimy więcej wymagać od siebie, wystrzegać się błędów indywidualnych, jak np. strat piłki. Szkoda, że nie udało się zremisować.

W przerwie w szatni była nerwowa atmosfera?

Nie, ani głośno, ani gorąco. Zdecydowanie bardziej się wspieraliśmy, twierdząc, że jesteśmy w stanie wyjść w dziesięciu przy 0:3 i nadal walczyć o dobry wynik. Dla siebie, dla kibiców i całej społeczności Mazovii. Nie zamierzaliśmy się poddawać. Jesteśmy zżyci jako zespół, każdy rozumiał sytuacje i nie było zbędnych komentarzy.

Trochę mecz ligowy przypominał sparing z Hapoelem Ra’anana, kilka bramek straconych, a po zmianie stron odmieniona Mazovia. Z czego to wynika?

Nie po raz pierwszy lepiej spisaliśmy się w drugiej części i po niej jesteśmy chwaleni. Tak też było w rundzie rewanżowej IV ligi. Na razie uczymy się III ligi. Jagiellonia ma młody zespół, ale już ograny na tym poziomie. Rywale mieli inny plan na spotkanie, cierpliwie czekali na swoje szanse i się doczekali. Poza tym bardzo dobrze grali w defensywie, wyróżniał się ich bramkarz.

Nabiegaliście się, zostawiliście mnóstwo zdrowia, a finalnie zostajecie bez punktów.

Zdawaliśmy sobie sprawę, że przy 0:3 czeka nas ciężki mecz pod względem motoryczno-wydolnościowym. Do tego w takim upale. Szkoda, że nie zdobyliśmy choćby punktu, ale taki jest sport. Jesteśmy Mazovią, chcemy grać lepiej i skuteczniej. Dążyliśmy do zmian. Mam nadzieję, że podobne spotkanie już nam się nie przydarzy.

Nie jesteśmy od oceniania sędziów, ale chyba gdyby podyktował dwa, nawet trzy karne, to Białostoczanie nie mieliby pretensji.

Nie zamierzam go oceniać, natomiast faktycznie było kilka kontrowersyjnych sytuacji. Po zagraniu Mateusza Augustyniaka w pole karne obrońca zagrał ręką. Potem był odgwizdany faul na Michale Kuczałku. Za chwilę przed bramką Jagiellonii II znów został kopnięty „Kuczi”, lecz wtedy sędzia nie zdecydował się gwizdnąć karnego. W niższych ligach nie VAR-u, więc nie ma jak skorygować ewentualnych pomyłek.

Wakacje w pełni, a na trybunach sporo kibiców i fajny doping. Mimo przegranej, chyba nikt nie powiedział na drużynę złego słowa.

Nie lubię używać sloganów, lecz w tym przypadku trzeba powiedzieć, że piłka nożna ma swoją specyfikę… Pokazaliśmy swoją jakość, kibice to docenili, a na koniec wszyscy byliśmy źli z powodu porażki. Ważne, że fani byli z nami w trudnych momentach, a my czuliśmy ich pomoc. Po każdej strzelonej przez nas bramce jeszcze mocniej nas dopingowali. Podziękowania dla kibiców, oni stanowią o naszej sile i są motywacją dla drużyny.

Za chwilę początek przygotowań do spotkania z Troszynem. Wiadomo już czy mecz się odbędzie na trawie czy na małym boisku ze sztuczną murawę, które było przekleństwem Mazovii.

Za nami już trening regeneracyjny dla tych, którzy grali w sobotę i wyrównawczy dla rezerwowych. Teraz koncentracja i uwaga już tylko na Troszynie. Oczywiście wolałbym zagrać na naturalnym boisku i wierzę, że tak będzie. Nie ma potrzeby grania na sztucznym w sierpniu.

Obserwuj nas i polub:
icon Subscribe pl PL
Pin Share

Sponsorzy

Mińsk MazowieckiPowiat MińskiAKPOLMOSiRAkademia piłkarskaPEC Mińsk MazowieckiZINACartPolandSport SiedlceMMZVincec Foto Sport