Po „zwariowanym” meczu Mazovia Mińsk Mazowiecki pokonała Talent Warszawa 4:3 (2:2) w ostatniej kolejce IV ligi. Naszym rywalem w półfinale baraży będzie Sokół Aleksandrów Łódzki. W przypadku awansu „Mazy” do III ligi, Talent pozostanie na obecnym poziomie rozgrywkowym.

Po „zwariowanym” meczu Mazovia Mińsk Mazowiecki pokonała Talent Warszawa 4:3 (2:2) w ostatniej kolejce IV ligi. Naszym rywalem w półfinale baraży będzie Sokół Aleksandrów Łódzki. W przypadku awansu „Mazy” do III ligi, Talent pozostanie na obecnym poziomie rozgrywkowym.
Dlaczego spotkanie przy ul. Blokowej 3 było „zwariowane”? Kibice obejrzeli 9 goli, ale sędzia nie uznał trafień Mateusza Bieniasa i Adriana Szczutowskiego. Gospodarze nie wykorzystali karnego – obronił Józef Burta, a raz trafili w słupek. Dwa gole dla Mazovii strzelił Michał Kopczyński, a po jednym Julian Świątek i Tomasz Lewandowski. Niestety, „Lewy” na początku drugiej połowy otrzymał czerwoną kartkę za dwie żółte. Mimo gry w osłabieniu Duma Mińska zdobyła 3 punkty. W IV lidze zadebiutował 15-letni Alan Nowak. Tuż przed meczem spadł ulewny deszcz, a na nierównym i grząskim boisku ciężko było o finezyjną grę.
Z uwagi na środowy baraż, trener Damian Guzek dał odpocząć czterem podstawowym piłkarzom: Michałowi Janocie, Erykowi Więdłosze, Tomaszowi Wełnie i Patrykowi Zychowi. Dopiero w drugiej połowie na boisku pojawili się m.in. Oskar Siwkowski, Mateusz Szwed, Adrian Gilant i Maciej Jankowski. W podstawowym składzie w sobotnie południe zagrali zawodnicy, którzy ostatnio mniej grali m.in. Tomasz Lewandowski, Danian Pavlas, Igor Gadaj i Michał Kopczyński.
Mazovia już w 7 minucie objęła prowadzenie. Na połowie rywali piłkę przechwycił Mateusz Bienias, przebiegł z nią około 20 metrów i podał na lewą stronę do Daniego Pavlasa, który zagrał po ziemi w pole karne. Tam piłkę przyjął Julian Świątek i precyzyjnym strzałem zdobył gola. W 10 minucie po rzucie wolnym egzekwowanym przez Kacpra Skwierczyńskiego, Mateusz Różański wygrał pozycję z obrońcą, ale zdołał tylko końcem buta trącić piłkę. Bramkarz zdążył zareagować i wynik pozostał bez zmian.
Rezultat powinien zmienić się w 20, a najpóźniej 25 minucie, ale bardzo dobrych okazji nie wykorzystał Adrian Szczutowski. Po podaniu Mateusza Różańskiego strzelił nad poprzeczką, zaś w drugiej sytuacji znalazł się w sytuacji sam na sam (asystę miałby Julian Świątek), lecz górą był bramkarz Jakub Misiewicz. W 26 minucie po rzucie rożnym niewiele pomylił się główkujący Michał Gładysz.
W futbolu niewykorzystane sytuację lubią się mścić… Miejscowe „Koniki” za sprawą Bogdana Lebezuna i Pawła Tarnowskiego w 100 sekund nie tylko odrobiły straty, ale wygrywały 2:1. Na szczęście w 45 minucie po dośrodkowaniu Juliana Świątka z rogu najwięcej szczęścia miał Tomasz Lewandowski i wepchnął piłkę do siatki. Wcześniej lewą stronę szarżował Danian Pavlas, a po jego centrze piękną główką popisał się Mateusz Bienias. Sędzia uznał, że piłka przed zagraniem Daniana Pavlasa minęła linię końcową. – Nic takiego nie miało miejsca, zagrywałem z boiska – tłumaczył nasz wahadłowy. Niepocieszony był także „Bieniu”, któremu w ten sposób odebrano trafienie numer sześć w tym sezonie.
Nie było wątpliwości w 50 minucie po kolejnej centrze Daniana Pavlasa – bramkę strzelił zamykający akcję Michał Kopczyński. W następnej akcji Tomasz Lewandowski dostał „czerwień” i Mazovia musiała sobie radzić w dziesiątkę. Poradziła sobie świetnie, chociaż nie brakowało trudnych momentów, jak wspomniany rzut karny w 81 minucie (znakomicie interweniujący Józef Burta otrzymał mnóstwo braw od fanów Mazy, którzy pojawili się w Warszawie – podziękowania za doping) i uderzenie w słupek. W 58 minucie piłkę w siatce umieścił Adrian Szczutowski, jednak arbiter uznał, że wcześniej faulował defensora Talentu.
W 89 minucie na 4:2 podwyższył Michał Kopczyński po zagraniu Adriana Gilanta z rożnego. Z kolei w doliczonym czasie bramkę „stadiony świata” uzyskał Fabian Pawela. Przy strzale w okienko Józef Burta był bez szans, choć robił co mógł.
W środę (20 czerwca) o g. 17:00 Mazovia zagra w półfinale baraży na wyjeździe z wicemistrzem grupy łódzkiej – Sokołem Aleksandrów Łódzki.
Talent Warszawa – Mazovia Mińsk Mazowiecki 3:4 (2:2)
Bramki: Talent – Bogdan Lebezun 31, Paweł Tarnowski 32, Fabian Pawela 90+3; Mazovia – Julian Świątek 7, Tomasz Lewandowski 45, Michał Kopczyński 50, 89. Czerwona kartka: Tomasz Lewandowski (52, za dwie żołte).
Mazovia: Burta, Bienias (46 Siwkowski), Lewandowski, Gładysz (90 Nowak), Różański (46 Szwed), Pavlas (80 Wielgolaski), Gadaj, Kopczyński, Skwierczyński (73 Kuczałek), Świątek (46 Gilant), Szczutowski (60 Jankowski).

| Kolejka 34 |
TALENTWarszawa | ![]() |
MKS MAZOVIAMińsk Mazowiecki |
| (2) 3 | : | 4 (2) |