Mazovia Mińsk Mazowiecki odniosła siódme zwycięstwo z rzędu w IV lidze. W niedzielę po trudnym meczu, momentami toczonym w deszczu, pokonała Legionovię Legionowo 2:1, a bramki strzelili Tomasz Wełna i Adrian Szczutowski.

W grze o awans pozostały trzy zespoły: KTS Weszło Warszawa 71 pkt, Duma Mińska 69 i – ale z szansami jedynie iluzorycznymi – Victoria Sulejówek 63. Jeśli za tydzień Mazovia wygra w Łomiankach i Weszło z Błonianką, to o bezpośredniej promocji do III ligi zadecyduje na 99 procent mecz Mazovii z KTS-em 6 czerwca w Mińsku Mazowieckim. To będzie przedostatnia, 33 kolejka.
Wielkie brawa dla Mazovii za świetną postawę przez kilka długich tygodni w systemie środa-sobota (niedziela). Mimo że rozegrali najwięcej spotkań ze wszystkich IV-ligowców – wliczając mecze pucharowe – to regularnie zwyciężali i dziś są bardzo blisko co najmniej występu w barażach…
Dzisiaj przy Sportowej zespół trenera Damiana Guzka zmierzył się z wymagającym rywalem z Legionowa. Popularna „Novia” objęła prowadzenie w 15 minucie po strzale z dystansu Adama Zbyszyńskiego, ale klarownych sytuacji pod bramką Józefa Burty nie tworzyła. Ale była groźna, szczególnie w pierwszej części, i w ostatnich minutach drugiej połowy, kiedy rzuciła się do ataku.
Mazovia znów pokazała klasę sportową i boiskową dojrzałość. Już w 5 minucie Mateusz Różański wywalczył rzut rożny, w zamieszaniu na polu karnym strzał oddał Michał Gładysz. Niestety nie udało mu się pokonać Patryka Szatkowskiego. Z kolei w 7 minucie brutalnie sfaulowany został Michał Kuczałek, z wolnego dośrodkował Michał Janota, a główkował Tomasz Wełna. Później – przy stanie 0:1 – niewiele zabrakło główkującemu Oskarowi Siwkowskiemu, a także z zza pola karnego bramkarza gości „sprawdził” Michał Kuczałek. „Kuczi” był bohaterem również akcji z 31 min, kiedy po wrzutce Michała Janoty uprzedził Patryka Szatkowskiego, jednak był w bardzo niewygodnej pozycji i nie zdołał skierować piłki do siatki.
W 36 minucie kolejny brzydki faul, tym razem na Patryku Zychu i można było odnieść wrażenie, że sędzia zbyt łagodnie potraktował zawodnika Legionovii pokazując mu żółtą kartkę. Świetnie dograł Michał Janota, piłka trafiła na głowę Macieja Jankowskiego, a Tomasz Wełna – również głową – wyrównał na 1:1.
SPONSOR MECZU

Po zmianie stron dużo więcej sytuacji miała Mazovia, a wykorzystała jedną, czyli zrobiła to co do niej należało. W 73 minucie trzy punkty naszej drużynie zapewnił duet rezerwowych – z prawej strony mocno dośrodkował Mateusz Szwed, a trafieniem głową popisał się Adrian Szczutowski. Dobre zmiany dali również inni zawodnicy Mazovii, zresztą długa i konkretna ławka to kolejny z atutów Mazy w tym sezonie.
30 maja wyjazdowy mecz Mazovii z Łomiankami rozpocznie się o g. 11:30. Po pauzie za kartki wraca Mateusz Bienias. Ostatnio z powodu urazu pauzował również Michał Kopczyński.
Mazovia Mińsk Mazowiecki – Legionovia Legionowo 2:1 (1:1)
Bramki: Mazovia – Tomasz Wełna 36, Adrian Szczutowski 73; Legionovia – Adam Zbyszyński 15.
Mazovia: Burta, Gładysz, Siwkowski, Wełna, Różański (64 Gilant), Kuczałek, Janota, Świątek (64 Szwed), Zych (84 Skwierczyński), Więdłocha (76 Pavlas), Jankowski (46 Szczutkowski).















foto: minksmaz.com
| Kolejka 31 |
MKS MAZOVIAMińsk Mazowiecki | ![]() |
KS LEGIONOVIALegionowo |
| (1) 2 | : | 1 (1) |