Mazovia stworzyła zdecydowanie więcej sytuacji od Hutnika Warszawa, ale naszej drużynie zabrakło piłkarskiego szczęścia. Sobotni mecz 4-ligowy zakończył się remisem 1:1. Gola dla Dumy Mińska zdobył Maciej Jankowski.

Na jedno z najtrudniejszych z spotkań Mińszczanie pojechali w bardzo mocnym, niemal optymalnym składzie. O sile zespołu świadczy „skład” ławki rezerwowych, na której usiedli: Mikołaj Kiliszek, Kacper Skwierczyński, Maciej Jankowski, Mateusz Różański, Igor Gadaj, Michał Gładysz, Michał Kuczałek, Danian Pavlas, Adrian Szczutowski. W każdym innym zespole graliby od początku…
Pierwsza połowa była w miarę wyrównana, a gospodarze wykorzystali jedyną szansę i już od 7 minuty prowadzili 1:0. Mazovia mocniej przycisnęła po kwadransie, a w ciągu trzech minut strzelali kolejno: Eryk Więdłocha, Mateusz Szwed i Julian Świątek. W 28 minucie lewą stroną szarżował kapitan Eryk Więdłocha, ograł jednego z rywali, ale jego podanie zatrzymało się na ofiarnie interweniującym obrońcy Hutnika. Za nim już czekali na piłkę Adrian Gilant i Mateusz Szwed…
Po przerwie Mazovia zagrała z Maciejem Jankowskim i Mateuszem Różańskim, a później trener Damian Guzek dalej wzmacniał ofensywę drużyny, posyłając na boisko Daniana Pavlasa i Adriana Szczutowskiego. Ale długo nie udawało się odrobić strat, mimo że piłkarskie umiejętności, ambicja i determinacja były po stronie Dumy Mińska. W 53 minucie Patryk Zych podał do Macieja Jankowskiego, który minął bramkarza, lecz nie mógł strzelać z bardzo ostrego kąta i starał się dogrywać, niestety bez powodzenia. W 54 minucie zawodnik Hutnika zablokował ręką uderzenie, szkoda, że sędziowie tego nie zauważyli, bo powinien być rzut karny. W odpowiedzi Józef Burta obronił strzał Arkadiusza Drapsy.
Bardzo dobrą okazję miał Maciej Jankowski w 61 minucie. Akcję rozpoczął Mateusz Różański, ekipa z Bielan pogubiła się na polu karnym i piłka trafiła pod nogi „Jankesa”. Jego strzał wybił obrońca. Z kolei w 74 minucie ponownie bramkarzowi Janowi Multanowi pomogli koledzy, najpierw wybili strzał Eryka Więdłochy, a po chwili dobitkę Daniana Pavlasa. Trudno było uwierzyć, że piłka nie znalazła się w siatce.
W 75 minucie dośrodkował Michał Janota, Mateusz Bienias odegrał do Macieja Jankowskiego, który wyrównał na 1:1. Do końca – z doliczonym czasem – było jeszcze 20 minut. Kilka razy bardzo mocno „zakotłowało” się na przedpolu Hutnika. W 82 minucie wrzucał Eryk Więdłocha, a blokowane były próby Adriana Szczutowskiego i Daniana Pavlasa. W międzyczasie Józef Burta nie dał się zaskoczyć m.in. Patrykowi Koziarze (strzał z wolnego).
Po zejściu z murawy Eryka Więdłochy (zastąpił go Michał Kuczałek) z opaską grał Mateusz Bienias i mógł zostać bohaterem Mazovii w 25 kolejce. W 92 i 96 minucie dwa razy główkował, jednak nie zdołał pokonać golkipera Hutnika. Mazovia robiła co mogła, niestety zwycięskiego gola nie strzeliła.
Kolejny mecz już w środę, 29 kwietnia – na „Budowlance” zagramy o 17:30 z Makowianką Maków Mazowiecki.
Hutnik Warszawa – Mazovia Mińsk Mazowiecki 1:1 (1:0)
Bramki: Hutnik – Kacper Czapla 7; Mazovia – Maciej Jankowski 75.
Mazovia: Burta, Bienias, Siwkowski, Wełna, Szwed (46 Jankowski), Kopczyński (70 Szczutowski), Janota, Więdłocha (88 Kuczałek), Gilant (46 Różański), Zych, Świątek (61 Pavlas).

| Kolejka 25 |
HUTNIKWarszawa | ![]() |
MKS MAZOVIAMaków Mazowiecki |
| (1) 1 | : | 1 (0) |