Sporo emocji w chłodne listopadowe popołudnie przyniósł mecz Mazovii Mińsk Mazowiecki z Talentem Warszawa. Po wygranej 2:1 (0:0) kończymy rundę jesienną na 4 miejscu w tabeli.

Mazovia odniosła 7 zwycięstw w 8 ostatnich spotkaniach, a na półmetku sezonu 2025/26 traci sześć punktów do liderującego spadkowicza Victorii Sulejówek oraz po „oczku” do Hutnika i Weszło Warszawa.
W porównaniu do rywalizacji sprzed tygodnia z Weszło, trener Damian Guzek dokonał kilku zmian w składzie. Do pierwszej jedenastki wrócili m.in. Tomasz Wełna (po pauzie za kartki) i Tomasz Lewandowski, a od początku zagrał także rekonwalescent Maciej Jankowski. Na ławce usiedli m.in. Michał Gładysz, Mateusz Bienias, Michał Kuczałek, zaś z powodu kontuzji (ale i nadmiaru kartek) nie mógł wystąpić Eryk Więdłocha. W 4 lidze mógł zadebiutować 17-letni Igor Gadaj i nawet był przygotowany do zmiany w doliczonym czasie, ale niestety zabrakło sekund.
Pierwsza połowa zakończyła się remisem 0:0, chociaż znacznie bliższa objęcia prowadzenia była nasza drużyna. Najlepszą okazję miał Adrian Gilant w 30 minucie. Znakomitą akcją lewą stroną popisał się Kacper Skwierczyński, ograł rywala w polu karnym i wycofał piłkę do środkowego pomocnika, który nie trafił z 5 metrów w światło bramki. Dziewięć minut wcześniej Adrian Gilant uderzył tuż obok słupka.
W 45 minucie po dośrodkowaniu Mateusza Różańskiego niecelnie główkował Maciej Jankowski. Jeszcze ciekawiej było w dodatkowych 120 sekundach. Najpierw zbyt lekko piłkę wybił bramkarz Talentu, ale Maciejowi Jankowskiemu nie udało się go przelobować. Następnie Julian Świątek po solowym rajdzie przegrał pojedynek sam na sam z Andrzejem Nidzgorskim. Goście też mieli swoją szansę, lecz na bardzo dobrą interwencją popisał się Józef Burta.
Druga część zaczęła się wybornie dla Mazovii. W polu karnym faulowany był Tomasz Wełna, a rzut karny wykorzystał Adrian Gilant. W kolejnej akcji ten sam zawodnik wykorzystał błąd przyjezdnych i wyłożył piłkę Julkowi Świątkowi, któremu pozostało skierować ją do siatki. W 57 minucie Julian Świątek strzelał z pola karnego, ale w dobrze ustawionego bramkarza.
Stołeczni piłkarze zdobyli kontaktowego gola w 61 minucie i starali się o kolejnego, wykorzystując swoje „pięć minut”. W końcówce kolegów z pola chciał wyręczyć Andrzej Nidzgorski, który pobiegł pod bramkę Józefa Burty, ale Talent stracił piłkę i Mazovia miała kontrę. – Zbyt długo czekałem ze strzałem – mówił Adrian Gilant, który z piłką przy nodze pokonał kilkadziesiąt metrów i z dalszej odległości uderzył w kierunku opuszczonej bramki, jednak zdążył dobiec jeden z przeciwników i uchronił „Koniki” przed porażką 1:3.
Runda rewanżowa rozpocznie się na przełomie lutego i marca 2026 roku. Już wkrótce poinformujemy o zimowych planach sparingowych Mazovii.
Mazovia Mińsk Mazowiecki – Talent Warszawa 2:1 (0:0)
Bramki: Mazovia – Adrian Gilant (48-karny), Julian Świątek (49); Talent – Piotr Długołęcki (61-karny).
Mazovia: Burta, Siwkowski, Lewandowski, Wełna, Różański (84 Wielgolaski), Skwierczyński, Kopczyński (68 Kuczałek), Janota (87 Kaio), Gilant, Świątek (76 Podpora), Jankowski.


| Kolejka 17 |
MKS MAZOVIAMińsk Mazowiecki | ![]() |
TALENTWarszawa |
| (0) 2 | : | 1 (0) |