Rafał Parobczyk i Michał Kobiałka uderzeniami zza pola karnego i „joker” Adrian Szczutowski po wejściu z ławki – zapewnili Mazovii Mińsk Mazowiecki zwycięstwo 3:1 nad Lechią Tomaszów Mazowiecki. W III lidze zadebiutował nasz wychowanek 18-letni Igor Gadaj.

Prowadzona przez trenera Damiana Guzka Mazovia zdobyła długo oczekiwany komplet punktów. Nasza drużyna wykorzystała kolejny ze swoich atutów, dotychczas raczej skrywany – strzały z dystansu. Tomaszowska Lechia też miała kilka okazji, ale świetnie bronił Dawid Rosiak. Pokonał go tylko Kacper Popławski w doliczonym czasie gry z rzutu karnego.
W sobotnim spotkaniu Duma Mińska zagrała bez pauzującego za kartki Oskara Siwkowskiego oraz kontuzjowanych Józefa Burty i Michała Kuczałka (wszyscy byli na trybunach przy Sportowej). Z rezerwami do Łosic pojechali Eryk Więdłocha i Jakub Szyszkowski. W pierwszym składzie wystąpili m.in. Rafał Parobczyk, Michał Zwierz i Mateusz Bienias, który czekał od blisko dwóch miesięcy na grę od 1 minuty.
Od początku zespoły postawiły na atak, w 5 minucie Marcin Pieńkowski lewą nogą przymierzył w spojenie słupka z poprzeczką, zaś w 6 Michał Zwierz dośrodkował do Mateusza Augustyniaka, lecz nasz napastnik nieczysto trafił głową w piłkę. W 8 minucie druga wyborna szansa dla Lechii i świetna interwencja Dawida Rosiaka. W końcu skuteczny cios zadała Mazovia w 10 minucie. Rzut rożny wykonywał Radosław Cielemęcki, obrońca gości wybił piłkę poza „16”, gdzie dopadł do niej Rafał Parobczyk i strzelił na 1:0. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki.
Wynik podwyższył w 27 minucie drugi defensywny pomocnik Mazovii Michał Kobiałka. Tym razem po akcji Mateusza Różańskiego piłka znalazła się pod nogami „Kobiego”, który huknął prostym podbiciem z około 20 metrów (asysta Michała Zwierza). Bramkarza Mateusza Awdziewicza zaskoczyło lekkie muśnięcie piłki przez któregoś z kolegów i lekko zmylony nie miał szans na obronę. Po półgodzinie gry znów dobrą interwencją popisał się z kolei Dawid Rosiak, broniąc strzał z pola karnego.
SPONSOR MECZU

Po niespełna 60 minutach na boisku pojawił się Adrian Szczutowski i znów udowodnił, że ma smykałkę do zdobywania goli. Po zagraniu Mateusza Szweda doszło do zapaśniczej walki „Szczuto” ze stoperem Lechii, a że sędzia pozwalał na piłkarskie „zapasy”, uznał, że silniejszy fizycznie zawodnik Mazovii wygrał walkę o piłkę. Adrian Szczutowski niemal od połowy popędził na bramkę rywali, ograł defensora i sprytnie strzelił obok wybiegającego golkipera. To była 73 minuta.
Wcześniej znów próbował z dystansu Michał Kobiałka i gdyby nie obrona Mateusza Awdziewicza mielibyśmy „bramkę meczu”. Szczęścia zabrakło Michałowi Zwierzowi, bowiem po jego próbie i rykoszecie piłka odbiła się od słupka. W sobotnim spotkaniu Mazovia oddała około dziesięciu strzałów z dalszej odległości, m.in. Rafał Parobczyk w 81 minucie.
Na ostatnie 10 minut z ławki weszli dawno nieoglądany w Jedynce Danian Pavlas oraz Igor Gadaj, który nie tylko pierwszy raz znalazł się w meczowej „20”, ale i zadebiutował w III lidze.
W następnej kolejce, 31 października Mazovia Mińsk Mazowiecki zagra z ŁKS w Łomży.
III liga
Mazovia Mińsk Mazowiecki – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:1 (2:0)
Bramki: Mazovia – Rafał Parobczyk 10, Michał Kobiałka 27, Adrian Szczutowski 73; Lechia – Kacper Popławski 90+2 z karnego.
Mazovia: Rosiak, Bienias, Gładysz, Wełna, Różański, Cielemęcki, Parobczyk (82 Pavlas), Kobiałka (68 Janota), Sauczek (68 Szwed), Zwierz (82 Gadaj), Augustyniak (59 Szczutowski).


| 14 kolejka |
MKS MAZOVIAMińsk Mazowiecki | ![]() |
LECHIATomaszów Mazowiecki |
| (2) 3 | : | 1 (0) |