Piłkarze Mazovii Mińsk Mazowiecki zagrali bardzo skutecznie i rozgromili na „Budowlance” MKS Przasnysz 6:0 w piątkowym meczu 4-ligowym. To miły prezent świąteczny dla kibiców. Niemal równo rok temu Duma Mińska w takich rozmiarach pokonała Wilgę Garwolin na wyjeździe.

Mazovia zagrała bez pauzujących za kartki Mateusza Bieniasa i Michała Janoty oraz kontuzjowanych Macieja Jankowskiego, Adriana Szczutowskiego i Jakuba Zatorskiego. Do gry nie wrócił jeszcze Michał Kopczyński. Do podstawowego składu wrócił m.in. Tomasz Lewandowski. Niestety w końcówce pierwszej połowy kontuzji stawu skokowego znów doznał Michał Kuczałek.
To był kolejny, po ubiegłotygodniowej wygranej w Sulejówku 2:0, skuteczny rewanż za jesienne niepowodzenie – 1:2 w Przasnyszu. Do przerwy dzisiejsze spotkanie było w miarę wyrównane, a jedynego gola dla Mazovii strzelił Adrian Gilant. Po składnej, zespołowej akcji otrzymał podanie w tempo od Juliana Świątka (do niego zagrywał z kolei Danian Pavlas) i wyszedł sam na sam z bramkarzem gości. To była 10 minuta.
O ile 29 marca 2025 Mazovia prowadziła do przerwy w Garwolinie 5:0, o tyle z MKS Przasnysz pięć bramek strzeliła w drugiej połowie. Mogła być i siódma, ale po uderzeniu Patryka Zycha piłka odbiła się od poprzeczki. Nasza drużyna bezlitośnie wykorzystała niemal wszystkie błędy w defensywie rywali. Dopóki MKS Przasnysz miał siłę to bardzo ambitnie walczył o każdy metr boiska, wraz z upływem czas zapał gasł.
SPONSOR MECZU

Podopieczni trenera Damiana Guzka bardzo „naładowani” rozpoczęli drugą odsłonę meczu. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Patryka Zycha główkował Tomasz Wełna, a piłkę sprzed linii bramkowej wybił jeden z obrońców. Gol i tak nie zostałby uznany, gdyż sędzia asystent podniósł chorągiewkę, dopatrując się spalonego. Kolejny „sygnał” dał Mateusz Szwed, jednak będąc w dogodnej pozycji nie trafił w światło bramki.
Między 59 a 61 oraz 85 i 87 minutą Mazovia strzeliła po dwa gole. Pierwsza sytuacja to świetne wyjście Tomasza Wełny i Daniana Pavlasa, który zagrał płasko w pole karne, a piłka trafiła pod nogi zamykającego akcję Mateusza Szweda – po 2:0. Po chwili Adrian Gilant odebrał piłkę defensorowi przyjezdnych i prawą nogą pokonał Jana Węglickiego. W końcówce skutecznością błysnęli rezerwowi Adrian Wielgolaski i Kacper Skwierczyński; majstersztykiem było podanie do wychodzącego na wolne pole Adriana Wielgolaskiego od Igora Gadaja.
W międzyczasie na listę strzelców wpisał się również Patryk Zych. Odebrał piłkę zawodnikowi MKS Przasnysz, wbiegł w „szesnastkę” i z dużym spokojem podwyższył na 4:0.
W bardzo dobrych nastrojach piłkarze Mazovii zakończyli przedświąteczny mecz. W środę czeka ich wyjazd do Przysuchy na mecz Pucharu Polski z Oskarem, zaś w następną sobotę ligowe spotkanie z Wilgą w Garwolinie.
Mazovia Mińsk Mazowiecki – MKS Przasnysz 6:0 (1:0)
Bramki: Adrian Gilant 10, 61, Mateusz Szwed 59, Patryk Zych 70, Adrian Wielgolaski 85, Kacper Skwierczyński 87.
Mazovia: Burta, Siwkowski (86 Tywanek), Lewandowski, Wełna, Więdłocha, Gadaj, Gilant, Kuczałek (40 Szwed), Zych (74 Skwierczyński), Pavlas, Świątek (74 Wielgolaski).


| Kolejka 22 |
MKS MAZOVIAMińsk Mazowiecki | ![]() |
MKS PRZASNYSZPrzasnysz |
| (1) 6 | : | 0 (0) |